Tak jak obiecałam dzisiaj przed przed Wami post, w którym dowiecie się jak dokładnie wyglądała nasza wycieczka, ile pokonaliśmy kilometrów, co udało nam się zobaczyć, a przede wszystkim o ile uszczupliło to nasz portfel!

Jeśli więc w głowach Waszych czai się plan zorganizowania kilkudniowego wypadu na zieloną wyspę pełną owiec, to dobrze trafiliście.

Dublin, Cork, Galway, blog podróżniczy, Zakreecona, Irlandia, Klify Moheru, Ladies View, Dingle, Trippeary House Dublin, Sleepzone Galway Hostel, Tig Lammax, Rock Of Cashel, Kilenny, Killarney, wycieczka na weekend, weekondowy trip

I wieczór – Samolot i wypożyczenie samochodu

Samolot z Wrocławia do Dublina wyruszył o godz. 18.20.  Na miejscu byliśmy ok. 20.10 czasu miejscowego (w Irlandii musimy przestawić zegarek o godzinę do tyłu). Bilety kupiliśmy za 170 zł w dwie strony, o czym wspominałam Wam już w poprzednim poście, o tym dlaczego Irlandia skradła moje serce. Bilety kupiliśmy w listopadzie, a wycieczka miała miejsce w styczniu, dokładnie 26-29 stycznia. Postanowiliśmy, że na miejscu będziemy się przemieszczać samochodem. Jakoś tak szczęśliwie złożyło sie, że za auto zarezerwowane za pomocą wyszukiwarki aut na stronie Ryanair, zapłaciliśmy w przeliczeniu na złotówki… 176 zł za 3 dni! W tej cenie wliczone już było ubezpieczenie od kosztów udziału wkładu własnego, które również wykupiliśmy przez stronę Ryanair. Musicie jednak pamiętać, że w wypożyczalni należy okazać kartę kredytową na nazwisko głównego kierowcy, ponieważ na karcie tej zostanie zablokowana ustalona kwota wkładu własnego (u nas było to 1400 euro), która zostanie w całości zwrócona, jeśli oddacie auto bez żadnego uszczerku na jego zdrowiu. Jeśli zdarzą się jakieś uszkodzenia, wypożyczalnia pobierze odpowiednią kwotę, a Wy będziecie musieli dochodzić zwrotu u swojego ubezpieczyciela (w naszym przypapdku była to Aviva).
Jeśli nie macie jednak ochoty, by ktokolwiek blokował na Waszej karcie kredytowej tak duże kwoty, albo po prostu nie macie odpowiedniego limitu, możecie wykupić ubezpieczenie na miejscu w wypożyczalni (które z reguły jest droższe, ok. 20-30 euro za dzień) i dzięki temu zostaniecie całkowicie zwolnieni z odpowiedzialności finansowej za auto i konieczności blokady ustalonej kwoty na karcie kredytowej. Do Waszej decyzji zostawiam wybór rozwiązania.
My rezerwowaliśmy auto marki Ford Focus lub podobne, a otrzymaliśmy 7 osobowego Forda Galaxy (wypożyczalnia Dolley)! To kolejny raz, kiedy rezerwujemy jakieś auto, a na miejscu okazuje się, że dostajemy model o klasę wyższy, lub dwa razy większy (oczywiście w tej samej cenie!).
Po załatwieniu wszystkich formalności udaliśmy się na nasz pierwszy nocleg do Tipperary House Dublin. Pokój posiadał wszelkie wygody jakie są niezbędne do spędzenia jednej nocy w Dublinie – wygodne łóżko, łazienkę, czajnik elektryczny oraz kawę i herbatę. Nie było luksusów, ale za cenę 22 euro za osobę nikt też takich nie oczekiwał. Otrzymaliśmy pokój z jednym łóżkiem małżeńskim i jednym łóżkiem piętrowym. Myślę, że na tygodniowe wakacje byłby trochę za ciasny dla 4 osób, ale na 1 noc był w 100% wystarczający.
Było tylko jedno “ale” Zakwaterowanie jest możliwe do godz. 22. Do drzwi hostelu zapukaliśmy o 22.01 i zimny pot oblał nasze czoła, ponieważ naczekaliśmy się dobre 10 minut, zanim ktoś (a dokładnie to przemiły starszy Pan w wieku ok. 80 lat) otworzył nam drzwi.  Jeśli zdarzy się, że do Dublina przybędziecie dużo później, raczej będziecie musieli poszukać sobie innego lokum.
Nocleg jak za każdym razem zarezerwowaliśmy przez Booking.com , a jeśli Wy dokonacie swojej rezerwacji korzystając z tego linka zyskacie 50 zł na swoją podróż a i mi także skapnie się troszkę pieniążka (dokładnie tyle samo!) więc myślę, że to chyba dobry biznes dla nasz wszytkich. Na dodatek potem Wy będziecie mogli wysyłać linki polecające Waszym znajomym i tak właśnie kółeczko szczęścia będzie się kręcić. Polecam serdecznie – Monika Zakręęcona Żurawska:D

Dzień 1 – Pamiętaj by opłacić bilet parkingowy

W sobotę wstaliśmy ino świt, zjedliśmy szybkie śniadanie i ruszyliśmy na podbój Dublina. Spędziliśmy tu tylko 5 godzin, także jedynie obskoczyliśmy najważniejsze miejsca.
Spacerowaliśmy sobie beztrosko i podziwialiśmy irlandzką architekturę. Mnie szczególnie do gustu przypadły wszystkie kamienice, niesamowite szyldy nad wejściami do sklepów i przeurocze kolorowe drzwi.
Dublin, Cork, Galway, blog podróżniczy, Zakreecona, Irlandia, Klify Moheru, Ladies View, Dingle, Trippeary House Dublin, Sleepzone Galway Hostel, Tig Lammax, Rock Of Cashel, Kilenny, Killarney, wycieczka na weekend, weekondowy trip
Kościół Chrystusa (Christ Church)
Dublin, Cork, Galway, blog podróżniczy, Zakreecona, Irlandia, Klify Moheru, Ladies View, Dingle, Trippeary House Dublin, Sleepzone Galway Hostel, Tig Lammax, Rock Of Cashel, Kilenny, Killarney, wycieczka na weekend, weekondowy tripDublin, Cork, Galway, blog podróżniczy, Zakreecona, Irlandia, Klify Moheru, Ladies View, Dingle, Trippeary House Dublin, Sleepzone Galway Hostel, Tig Lammax, Rock Of Cashel, Kilenny, Killarney, wycieczka na weekend, weekondowy tripDublin, Cork, Galway, blog podróżniczy, Zakreecona, Irlandia, Klify Moheru, Ladies View, Dingle, Trippeary House Dublin, Sleepzone Galway Hostel, Tig Lammax, Rock Of Cashel, Kilenny, Killarney, wycieczka na weekend, weekondowy tripDublin, Cork, Galway, blog podróżniczy, Zakreecona, Irlandia, Klify Moheru, Ladies View, Dingle, Trippeary House Dublin, Sleepzone Galway Hostel, Tig Lammax, Rock Of Cashel, Kilenny, Killarney, wycieczka na weekend, weekondowy tripDublin, Cork, Galway, blog podróżniczy, Zakreecona, Irlandia, Klify Moheru, Ladies View, Dingle, Trippeary House Dublin, Sleepzone Galway Hostel, Tig Lammax, Rock Of Cashel, Kilenny, Killarney, wycieczka na weekend, weekondowy trip
 Słynny Temple Bar.
Dublin, Cork, Galway, blog podróżniczy, Zakreecona, Irlandia, Klify Moheru, Ladies View, Dingle, Trippeary House Dublin, Sleepzone Galway Hostel, Tig Lammax, Rock Of Cashel, Kilenny, Killarney, wycieczka na weekend, weekondowy tripDublin, Cork, Galway, blog podróżniczy, Zakreecona, Irlandia, Klify Moheru, Ladies View, Dingle, Trippeary House Dublin, Sleepzone Galway Hostel, Tig Lammax, Rock Of Cashel, Kilenny, Killarney, wycieczka na weekend, weekondowy trip
Dublin Castle.
Dublin, Cork, Galway, blog podróżniczy, Zakreecona, Irlandia, Klify Moheru, Ladies View, Dingle, Trippeary House Dublin, Sleepzone Galway Hostel, Tig Lammax, Rock Of Cashel, Kilenny, Killarney, wycieczka na weekend, weekondowy tripDublin, Cork, Galway, blog podróżniczy, Zakreecona, Irlandia, Klify Moheru, Ladies View, Dingle, Trippeary House Dublin, Sleepzone Galway Hostel, Tig Lammax, Rock Of Cashel, Kilenny, Killarney, wycieczka na weekend, weekondowy trip

Z racji tego, że plan naszej wycieczki był dosyć ambitny i zakładał zobaczenie wielu miejsc, ok. godz. 12.30 opuściliśmy Dublin i udaliśmy się w stronę Rock of Cashel. Sprawdziliśmy jednak (jak za każdym razem pomógł nam Wujek Google), że po drodze znajduje się urocze miasteczko z pięknym zamkiem i zachwycającą katedrą, że aż grzechem byłoby tu nie wstąpić. Kilkenny było urocze jak prawie każde typowe irlandzkie miasteczko – znajdziesz tu zadbane kamienice, zamek, kościół (podobny do zamku), bar, gdzie będziesz mógł się napić Guinessa, sklep z irlandzkimi pamiątkami, sklep z wyrobami z wełny oraz naprawdę wielu turystów.Dublin, Cork, Galway, blog podróżniczy, Zakreecona, Irlandia, Klify Moheru, Ladies View, Dingle, Trippeary House Dublin, Sleepzone Galway Hostel, Tig Lammax, Rock Of Cashel, Kilenny, Killarney, wycieczka na weekend, weekondowy trip

Zamek w Kilkenny.
Dublin, Cork, Galway, blog podróżniczy, Zakreecona, Irlandia, Klify Moheru, Ladies View, Dingle, Trippeary House Dublin, Sleepzone Galway Hostel, Tig Lammax, Rock Of Cashel, Kilenny, Killarney, wycieczka na weekend, weekondowy tripDublin, Cork, Galway, blog podróżniczy, Zakreecona, Irlandia, Klify Moheru, Ladies View, Dingle, Trippeary House Dublin, Sleepzone Galway Hostel, Tig Lammax, Rock Of Cashel, Kilenny, Killarney, wycieczka na weekend, weekondowy trip

Po zrobieniu tzw. pomidora (czyli powolnego objazdu miasta i dookoła rynku) ruszyliśmy w dalszą drogę. Po ok. 40 minutach dotarliśmy do Rock of Cashel. Zamek jest aktualnie w remoncie, ale mimo to pozostaje otwarty dla odwiedzających. My zapłaciliśmy za wstęp 4 euro od osoby, jest to cena ulgowa i wydaje mi się, że właśnie z powodu remontu otrzymaliśmy taką zniżkę. Sama nie wiem, czy ta twierdza i znajdujący się w sąsiedztwie cmentarz bardziej kojarzy mi się z jakąś tragiczną historią miłosną (rodem z Wichrowych Wzgórz), czy może jednak z 4 częścią Harrego Pottera, w której to Voldemort odzyskał siły w otoczeniu grobowców. Niemniej jednak Rock of Cashel robi duże wrażenie górując nad swoim małym miasteczkiem. W 2011 zamek odwiedziła Królowa Elżbieta wraz ze swoim małżonkiem. Była to pierwsza wizyta brytyjskich monarchów od momentu uzyskania przez Irlandię niepodległości czyli od 1922 roku.

Dublin, Cork, Galway, blog podróżniczy, Zakreecona, Irlandia, Klify Moheru, Ladies View, Dingle, Trippeary House Dublin, Sleepzone Galway Hostel, Tig Lammax, Rock Of Cashel, Kilenny, Killarney, wycieczka na weekend, weekondowy trip

Rock of Cashel.
Dublin, Cork, Galway, blog podróżniczy, Zakreecona, Irlandia, Klify Moheru, Ladies View, Dingle, Trippeary House Dublin, Sleepzone Galway Hostel, Tig Lammax, Rock Of Cashel, Kilenny, Killarney, wycieczka na weekend, weekondowy tripDublin, Cork, Galway, blog podróżniczy, Zakreecona, Irlandia, Klify Moheru, Ladies View, Dingle, Trippeary House Dublin, Sleepzone Galway Hostel, Tig Lammax, Rock Of Cashel, Kilenny, Killarney, wycieczka na weekend, weekondowy trip

Tego dna mieliśmy odwiedzić jeszcze Zamek Blarney, ale z kilku powodów nie było to możliwe:

  • doba ma tylko 24 godziny i jak okazało się, to jednak za mało;
  • ostatnie wejście na zamek jest o 16.00, a my nie mieliśmy szans by dotrzeć tam na tę godzinę
  • wstęp kosztuje 18 euro (16 euro przy zakupie przez stronę) za osobę, a to jednak trochę dużo, gdy średnia cena do innych tego typu budynków w Irlandii waha się między 4 a 8 euro.
Przeczytałam wiele opinii, że wizyta w zamku Blarney jest warta swojej ceny, dlatego trochę żałuję, że nie mogłam sama tego potwierdzić. Mogę jednak obiecać Wam i sobie, że w przyszłości na pewno wrócę do Irlandii i tym razem Zamek w Blarney i słynny kamień (pocałuj, a staniesz się wspaniałym mówcą i zyskasz dar przekonywania!) będą jednym z głównym celów mojej wycieczki.
Ostatnim miejscem, które znajdowało się w planie dnia naszej sobotniej wycieczki było Cork. Dotarliśmy tutaj tuż po zmroku, dlatego niestety nie udało mi się zrobić dobrych miejsc. Znajduje się tutaj przepiękna katedra, a w pobliżu (ok. 20 km) możecie odwiedzić miejsce, które było ostatnim przystankiem Tytanica w drodze do Nowego Jorku, do którego to niestety ten transtlantycki gigant nigdy nie dotarł.
W sobotę udaliśmy się na nocleg do miejscowości położonej ok. 30 km od Cork. Za przyjemność spania w Tig Lammax czyli uroczej hobbiciej norce (i mówię to z całkowicie pozytywnym wydźwiękiem!) zapłaciliśmy 10 euro od łebka – cena została obniżona, ze względu na będący w remoncie ogród, normalnie wynosi 15 euro za osobę. Jadąc tutaj wieczorową porą, ciemnymi uliczkami, oświetlonymi jedynie reflektorami naszego auta, pisałam w głowie najczarniejsze scenariusze. Na szczęście to tylko moja wyobraźnia postanowiła spłatać mi figla, bo na miejscu okazało się, że naszą gospodynią jest przemiła Mora, która przygotowała dla nas obiad (dodatkowo płatny, 7 euro/os) i zaproponowała kilka miejsc, które moglibyśmy odwiedzić. Ponadto stwierdziła, że w 3 dni robimy wycieczkę, która powinna trwać 2 tygodnie, ale naprawdę nas za to podziwia!
Dublin, Cork, Galway, blog podróżniczy, Zakreecona, Irlandia, Klify Moheru, Ladies View, Dingle, Trippeary House Dublin, Sleepzone Galway Hostel, Tig Lammax, Rock Of Cashel, Kilenny, Killarney, wycieczka na weekend, weekondowy trip
Hobbicia chatka miała może jedną wadę – w pomieszczeniu znajdowała się toaleta, nie było za to ani prysznica ani wanny. Do użytku gości były jednak dwie wspólne łazienki oddalone od wejścia do chatki o jakieś 30 sekund drogi:)
Myślę jednak, że cudowny zapach drewna i budzący Cię rankiem śpiew ptaków w pełni rekompensowały tę niedogodność
Prawie bym zapomniała – parkingi. W każdym mieście i miasteczku w otoczeniu atrakcji turystycznych parkingi są płatne. Ceny wynoszą od 1 do nawet 4 euro za godzinę (te najdroższe oczywiście znajdują się w centrum Dublina). Na dodatek parkowanie zazwyczaj nie może być dłuższe niż 2- 3 godziny, co oznacza, że jeśli po tym czasie nadal nie chcesz użytkować samochodu, to i tak musisz się do niego wrócić, przeparkować go lub kupić bilet na następny okres. Parkingi są bezpłatne zazwyczaj od 18.30 do 7 rano. Ale biada temu, kto o godz. 7.15 nie będzie miał wykupionego biletu parkingowego w centrum Dublina – 100 euro zniknie z portfela szybciej, nim zdążysz pomyśleć “bilet” (a tak przynajmniej ostrzegał nas nasz gospodarz w Dublinie).
kk
Dzień 2 – Czasami warto spędzić w samochodzie pół dnia
 
Trzeciego dnia naszą docelową destynacją było Galway – tutaj właśnie mieliśmy zarezerwowany ostatni nocleg w Sleepzone Galway City Hostel. Zapłaciliśmy za to ok 16 euro za osobę, co zawierało również śniadanie (jak to zazwyczaj ma miejsce w hostelach). Nie było to wprawdzie najsmaczniejsze poranne jedzonko, jakie miałam okazję próbować, ale za tę cenę nie ma co wybrzydzać, ponadto w hostelu znajduje się ogólnie dostępna kuchnia, więc nie ma problemu by przygotować coś samodzielnie.  Największą zaletą hostelu Sleepzone, oprócz atrakcyjnej ceny, jest również świetna lokalizacja – do rynko- deptaku mieliśmy ok. 7 min. pieszo.
Zanim jednk dotarliśmy do Galway odwiedziliśmy po drodze:
Dublin, Cork, Galway, blog podróżniczy, Zakreecona, Irlandia, Klify Moheru, Ladies View, Dingle, Trippeary House Dublin, Sleepzone Galway Hostel, Tig Lammax, Rock Of Cashel, Kilenny, Killarney, wycieczka na weekend, weekondowy trip
Ladies View w Killarney.
Dublin, Cork, Galway, blog podróżniczy, Zakreecona, Irlandia, Klify Moheru, Ladies View, Dingle, Trippeary House Dublin, Sleepzone Galway Hostel, Tig Lammax, Rock Of Cashel, Kilenny, Killarney, wycieczka na weekend, weekondowy tripDublin, Cork, Galway, blog podróżniczy, Zakreecona, Irlandia, Klify Moheru, Ladies View, Dingle, Trippeary House Dublin, Sleepzone Galway Hostel, Tig Lammax, Rock Of Cashel, Kilenny, Killarney, wycieczka na weekend, weekondowy trip
Jechaliśmy cały czas brzegiem oceanu, zatrzymując się od czasu do czasu na jakiejś mniej lub bardziej dzikiej plaży. Wiatr wiał niemiłosiernie, dlatego niektórzy postanowili wykorzystać tę sposobność i trenowali sobie kitesurfing – naprawdę podziwiam!
Dublin, Cork, Galway, blog podróżniczy, Zakreecona, Irlandia, Klify Moheru, Ladies View, Dingle, Trippeary House Dublin, Sleepzone Galway Hostel, Tig Lammax, Rock Of Cashel, Kilenny, Killarney, wycieczka na weekend, weekondowy tripDublin, Cork, Galway, blog podróżniczy, Zakreecona, Irlandia, Klify Moheru, Ladies View, Dingle, Trippeary House Dublin, Sleepzone Galway Hostel, Tig Lammax, Rock Of Cashel, Kilenny, Killarney, wycieczka na weekend, weekondowy trip
Okolice Dingle.
Dublin, Cork, Galway, blog podróżniczy, Zakreecona, Irlandia, Klify Moheru, Ladies View, Dingle, Trippeary House Dublin, Sleepzone Galway Hostel, Tig Lammax, Rock Of Cashel, Kilenny, Killarney, wycieczka na weekend, weekondowy trip
Zamek Bunratty.
Dublin, Cork, Galway, blog podróżniczy, Zakreecona, Irlandia, Klify Moheru, Ladies View, Dingle, Trippeary House Dublin, Sleepzone Galway Hostel, Tig Lammax, Rock Of Cashel, Kilenny, Killarney, wycieczka na weekend, weekondowy trip

Zobaczyliśmy zamek Bunratty, przejeżdżaliśmy w okolicy Limerick, by ostatecznie dotrzeć do jednej z największych, o ile nie największej atrakcji Irlandii, czyli Klifów Moheru. Na miejscu byliśmy o godz. 17.10 czyli równo z zachodem słońca, udało nam się jednak obejrzeć to zachwycające miejsce przy blasku ostatnich promieni słonecznych bardzo nieśmiało przedzierających się z zachmurzonego nieba.  O ile wcześniej myślałam, że podczas naszej podróży natknęliśmy się na bardzo duży wiatr, o tyle po wizycie na Klifach Moheru, stwierdziłam, że tamten to był jakiś malutki zefirek, koło prawdziwego wiatru to nawet nie stał. Tutaj to naprawdę nieźle mną miotało, szłam sobie szłam, aż tu nagle zaczęłam biec, bo wiatr tak mi podcinał nogi. Na szczęście był ze mną Mój Narzeczony i z jego pomocą udało mi się jakoś nie wlecieć do oceanu:D Klify Moheru są magiczne, marzę by zobaczyć je także w pełnym słońcu, kiedy ocean nie jest tak wzburzony… Ciekawe, czy to właśnie w jakiejś jaskini  w pobliżu Klifów Voldemort ukrył jednego ze swoich horkruksów?

Dublin, Cork, Galway, blog podróżniczy, Zakreecona, Irlandia, Klify Moheru, Ladies View, Dingle, Trippeary House Dublin, Sleepzone Galway Hostel, Tig Lammax, Rock Of Cashel, Kilenny, Killarney, wycieczka na weekend, weekondowy tripDublin, Cork, Galway, blog podróżniczy, Zakreecona, Irlandia, Klify Moheru, Ladies View, Dingle, Trippeary House Dublin, Sleepzone Galway Hostel, Tig Lammax, Rock Of Cashel, Kilenny, Killarney, wycieczka na weekend, weekondowy trip

Tego dnia dużo czasu spędziliśmy w samochodzie, ale wszystkie widoki napotkane po drodze były tego zdecydowanie warte.
 

Dzień 3 – Wszystko co dobre kiedyś się kończy

Trzeci dzień był ostatnim dniem naszej irlandzkiej przygody. O 19.20 mieliśmy powrotny samolot do Wrocławia. Wcześniej jednak odwiedziliśmy Galway, które polecam Wam z całego serca i wcale nie jest to związane z tym, że Ed Sheeran nagrał tutaj jedną ze swoich piosenek! Nie wiem co to miasteczko w sobie ma, ale to coś sprawia, że chętnie bym tam wróciła, może nawet na dłużej…

Dublin, Cork, Galway, blog podróżniczy, Zakreecona, Irlandia, Klify Moheru, Ladies View, Dingle, Trippeary House Dublin, Sleepzone Galway Hostel, Tig Lammax, Rock Of Cashel, Kilenny, Killarney, wycieczka na weekend, weekondowy tripDublin, Cork, Galway, blog podróżniczy, Zakreecona, Irlandia, Klify Moheru, Ladies View, Dingle, Trippeary House Dublin, Sleepzone Galway Hostel, Tig Lammax, Rock Of Cashel, Kilenny, Killarney, wycieczka na weekend, weekondowy tripDublin, Cork, Galway, blog podróżniczy, Zakreecona, Irlandia, Klify Moheru, Ladies View, Dingle, Trippeary House Dublin, Sleepzone Galway Hostel, Tig Lammax, Rock Of Cashel, Kilenny, Killarney, wycieczka na weekend, weekondowy tripDublin, Cork, Galway, blog podróżniczy, Zakreecona, Irlandia, Klify Moheru, Ladies View, Dingle, Trippeary House Dublin, Sleepzone Galway Hostel, Tig Lammax, Rock Of Cashel, Kilenny, Killarney, wycieczka na weekend, weekondowy trip

Zanim ruszyliśmy w drogę powrotną do Dublina, odwiedziliśmy jeszcze bliżej nieokreślone miejsce nad oceanem, gdzie zjedliśmy nasz piknikowy lunch, poskakaliśmy sobie po kamieniach, pokontemplowaliśmy widok uderzających o siebie fal i zastanawialiśmy się jakby to było mieszkać w miejscu, gdzie prawdopodobieństwa otrzymania mandatu za zakłócenie ciszy nocnej jest bliskie zeru, ponieważ pobliskie domy oddalone są od siebie o min. 100 metrów (sąsiedzi musieliby mieć nieźle wyostrzony słuch!).

Dublin, Cork, Galway, blog podróżniczy, Zakreecona, Irlandia, Klify Moheru, Ladies View, Dingle, Trippeary House Dublin, Sleepzone Galway Hostel, Tig Lammax, Rock Of Cashel, Kilenny, Killarney, wycieczka na weekend, weekondowy tripDublin, Cork, Galway, blog podróżniczy, Zakreecona, Irlandia, Klify Moheru, Ladies View, Dingle, Trippeary House Dublin, Sleepzone Galway Hostel, Tig Lammax, Rock Of Cashel, Kilenny, Killarney, wycieczka na weekend, weekondowy tripDublin, Cork, Galway, blog podróżniczy, Zakreecona, Irlandia, Klify Moheru, Ladies View, Dingle, Trippeary House Dublin, Sleepzone Galway Hostel, Tig Lammax, Rock Of Cashel, Kilenny, Killarney, wycieczka na weekend, weekondowy tripDublin, Cork, Galway, blog podróżniczy, Zakreecona, Irlandia, Klify Moheru, Ladies View, Dingle, Trippeary House Dublin, Sleepzone Galway Hostel, Tig Lammax, Rock Of Cashel, Kilenny, Killarney, wycieczka na weekend, weekondowy trip

Wszystko co dobre zawsze się jednak kończy, dlatego też bardzo zmęczeni, ale w 100% zadowoleni wróciliśmy do Wrocławia.

PODSUMOWANIE

Nasza trasa wyglądała mniej więcej tak (mieliśmy więcej przystanków, ale tylko tyle mogłam dodać na google maps)

 

Łącznie zrobiliśmy ok. 1100 km w ciągu 3 dni, dlatego całe szczęście, że mieliśmy dwóch kierowców! Ja wiem, że zawodowi potrafią taką trasę zrobić dużo szybciej i to w 2 dni, ale tutaj chodziło przecież o to, żeby wypocząć.

Koszty:

Samolot:

  • Bilety samolotowe: 170 zł w dwie strony

Wypożyczenie auta:

  • Auto +ubezpieczenie – 176 zł – 3 dni/4 osoby = 44 zł zł na osobę
  • Paliwo- ok. 30 euro euro na osobę -126 zł/ os
  • Dodatkowy kierowca – ok. 7 euro na osobę – 30 zł/os

Noclegi:

  • Dublin 22 euro,
  • okolice Cork 10 euro,
  • Galway 16 euro
  • Łącznie: 202 zł/os

Jedzenie, pamiątki etc.:

  • Na pamiątki, jedzenie wstępy wydaliśmy ok. 35 euro/os – 150zł
Łącznie: ok 722 zł za osobę

Nasza wycieczka była bardzo intensywna i doskonale zdaję sobie sprawę, że nie każdy lubuje się w takim sposobie podróżowania. Dlatego, jeśli zdecydujecie się na wyjazd zimą, tak zaplanujcie swoją podróż, by większość zaplanowanych atrakcji zobaczyć jeszcze za dnia (szczególnie tych związanych z naturą), a wieczorem zbierać siły na kolejny dzień pełen przygód lub zrobić sobie spacer po miasteczku, w którym właśnie się zatrzymaliście.

Jeśli jednak nie macie czasu ani chęci, by samodzielnie polować na tanie bilety, wyszukiwać noclegów i planować jak Wasza wycieczka miałaby wyglądać, sprawdźcie ofertę gotowego wyjazdu do Irlandii przygotowaną przez Itakę. 9 dni niesamowitych widoków, podziwiania irlandzkiej natury i szukania leprikonów z garnkiem złota na końcu tęczy – tylko czy te złoto aby na pewno będzie prawdziwe?

Sprawdźcie to i wybierzcie najlepszy dla Was sposób podróżowania!

Dajcie znać, czy takie praktyczne posty przypadły Wam do gustu i czy chcielibyście, żebym przygotowywała podobne z każdej wyprawy (jakbym dotąd tego nie robiła:D)!