Jeśli chodzi o Wrocław, nieskromnie mogę nazwać się specem od lumpeksów. Skłamałabym, mówiąc, że byłam w każdym lumpeksie miasta 100  mostów. Ale jak już moim oczom ukazał się jakiś “sklep z odzieżą używaną”, “Odzież Skandynawia” itp. to nie...