Hej kochane i kochani!!!:) Tak jak mówiłam wracam do regularności!:) Dlatego dzisiaj kolejny post! Zamierzałam pokazać Wam to już od dawna, ale jak dobrze wiecie wcześniej nie znalazłam na to czasu:(
Jakiś czas temu odwiedzając mój ulubiony SH natknęłam się na taką  retro torebkę. Na pierwszy rzut oka wydała mi się trochę babcina, ale po chwili zastanowienia postanowiłam, że ją kupię (tym bardziej, że kosztowała tylko 3 zł). Początkowo miałam zamiar zanieść ją do szewca/ kaletnika, by usunął ten pasek i ‘zamontował’ nowy, również skórzany, ale długi. Cena za taką usługę to ok. 25 zł. Potem wpadłam jednak na pomysł, że może torebka będzie lepiej wyglądać z paskiem łańcuszkowym. Zrobiłam szybki rekonesans, gdzie takie paski można kupić i ile kosztują, od razu potem zabrałam się do dzieła:)

Roboty nie było dużo, trzeba było jedynie usunąć stary pasek, rozchylić oczka w łańcuszku i zamontować w uchwytach (postanowiłam, że nie będę kupować karabińczyków).

 

 Nie ukrywam, że praca z nożyczkami nie była najłatwiejsza, więc jeśli wpadniecie kiedyś na podobny pomysł radzę użyć kombinerek:)

Na pierwszy rzut oka wydawało mi się, że torebka jest czarna, okazało się jednak, że ma lekko brązowy kolor. Czarny kolor jest bardziej uniwersalny, więc po prostu użyłam czarnej pasty do obuwia i wypolerowałam torebkę:)

TA DAM!!!
 
Łączny koszt – 12 zł (nożyczek i pasty do butów nie liczę, przypuszczam,że każdy z Was ma to w domu)

Łączny czas- 15 minut🙂

Czasami warto poświęcić chwilę i nadać starym rzeczom nowe życie!:)
A Wy przerabiacie/ ulepszacie czasem ubrania lub dodatki?:)