Ufam, że po lekturze ostatniego posta staliście się szczęśliwymi posiadaczami biletów na Maltę. A nawet jeśli nie, to taka myśl bardzo natrętnie krąży w Waszych głowach i usilnie każe sprawdzać strony budżetowych linii lotniczych. Tak, tak – nie próbujcie oszukać samych siebie. Prędzej czy później, w końcu i Wasza noga postanie na tej małej śródziemnomorskiej wysepce. Bez względu na to, czy będziecie spać w namiocie czy mieszkać w hotelu 5*z barem przy basenie, z pewnością każdy z Was chętnie wypiłby drinka z palemką (albo zimne piwko) na jakiejś ładnej plaży. I oto właśnie w tej sytuacji ja przychodzę z pomocą. Bo moi drodzy, proszę mi wierzyć, ładnych plaż na Malcie jest pod dostatkiem! Ale, żeby się w głowach nie zakręciło od tych pięknych widoków, wybrałam dla Was trzy miejscówki, które koniecznie musicie odwiedzić! Dlatego,  czytajcie i korzystajcie z tego wszyscy, albowiem powiadam Wam, jak pojedziecie w te miejsca, to z pewnością cudowny czas tam spędzicie!

 

1. St. Peter’s Pool

St. Peter’s Pool, położony na południu Malty, pomiędzy wioską rybacką Marsaxlokk a Delimara Point. To idealne miejsce, dla wszystkich, którzy podczas swojego pobytu na Malcie chcą uciec na chwilę od zatłoczonych, popularnych miejsc i zrelaksować się w pięknych okolicznościach przyrody. Nie wiem, czy nie rozpędziłam się zbytnio nazywając to miejsce plażą, bo… piasku tutaj raczej nie uświadczycie.  St. Pete’r Pool jest czymś w rodzaju naturalnego basenu wyżłobionego w skale z wodą o lazurowym kolorze.  Mieszkańcy okolicznych miejscowości, ale również turyści, szczególnie upodobali sobie to miejsce do praktykowania skoków do wody. Piękny kolor wody i jej przejrzystość spodoba się także wszystkim fanom snorklowania.
St. Peter's Pool, plaża, Malta, wyspy, zakreecona, plaże na Malcie

k
Jeśli lubicie poczuć w żyłach trochę adrenaliny i chcecie poskakać do wody o pięknych kolorze, nie martwiąc się o głębokość i o to, że po wynurzeniu będziecie cali w glonach – to to miejsce jest dla Was. Do opalania i podziwiania akrobacji innych osób, to miejsce też doskonale się nada! Jeśli jednak skakanie to nie Wasza bajka, nic straconego! Fani snorklowania z pewnością będą mieli tutaj także dużo frajdy!

Praktyczne wskazówki:

  • St. Peter’s Pool nie jest odpowiednim miejscem na wycieczkę z małymi dziećmi – nie ma tam łagodnego zejścia do wody i już w niewielkiej odległości od brzegu (1-2 metry) zaczyna być bardzo głęboko. Jeśli jednak zarówno Wy jak i Wasze (starsze) dzieci umieją pływać to z pewnością spędzicie tu miło czas. Bądźcie ostrożni i zaopatrzcie się w odpowiednie gumowe obuwie, ponieważ na boso lub w japonkach może być Wam bardzo niewygodnie.
  • Większość przebywających tu osób dostaje się do wody… poprzez skok z kilku metrów. Latem, tj. od czerwca do września montowane są jednak drabinki, które pozwalają wejść do wody tym mniej odważnym.  Z wody można się wydostać również w innych miejscach, ale wymaga to pewnej zręczności, co może sprawić trudność starszym osobom.
  • Z racji tego, że nie jest to typowa plaża, nie ma możliwości wypożyczenia parasoli i leżaków. Miejsce to nie jest również strzeżone przez ratowników.

 

Jak się tu dostać?

Jest tu mniej turystów niż w innych miejscach na Malcie, a wynika to z tego, że do St. Peter’s Pool nie dojeżdża komunikacja publiczna. Jeśli jednak nie dysponujecie samochodem, mimo wszystko możecie się tam dostać, chociaż będzie to wymagać 2,5 kilometrowego marszu.:

  • W miejscowości Marsaxlokk wsiadacie w autobus 81, 119 lub 210 i jedziecie w kierunku. Wysiadacie na przystanku poza wioską o nazwie Abdosir. Następnie maszerujecie 2,2 km (tak jak na mapie poniżej) co powinno zająć Wam ok. 30 minut.
  • Wyprawa jest łatwiejsza dla osób, które wypożyczyły auto. Mimo, że droga wiodąca na szczyt urwiska, z którego schodzi się do St. Peter’s Pool jest wąska i niezbyt wygodna to istnieje możliwość podjechania na parking znajdujący się właśnie na tym urwisku. My zaparkowaliśmy jednak trochę wcześniej, przy drodze, co też czyni większość kierowców. Jest to darmowe i wygodniejsze – pamiętajcie, że na Malcie panuje ruch lewostronny! Kierowcy, którzy w Polsce nie mają żadnych problemów z kierowaniem, po przesiadce na fotel z prawej strony czasami czują się niepewnie.
  • Jak zwykle polecam wziąć swój prowiant na wycieczkę, w szczególności wodę, która przy wysokich temperaturach jest niezbędna. Istnieje jednak ratunek, jeśli o tym zapomnicie zapomnicie, lub Wasze zapasy ulegną znaczącemu uszczupleniu! Na parkingu znajduje się bar (w postaci food tracka), w którym można zakupić zimne napoje i jakieś przekąski.

A tutaj krótkie wideo dotyczące wspominanych skoków do wody:

k

2. Tuffieha bay

Jest to jedna z najładniejszych plaż na północy Malty, chociaż zdecydowanie mniej popularna od swojej sąsiadki, uwielbianej przez turystów Golden Bay Beach.   Trudno powiedzieć, czy jest to plaża piaszczysta czy kamienista… Podczas naszego pobytu piasku do leżenia nie było za dużo, z powodu… przypływu? Także leżąc sobie spokojnie na ręczniku, co jakiś czas nasze stopy (a czasami nawet i to miejsce, gdzie plecy kończą swą szlachetną nazwę) obmywała jakaś zagubiona morska fala. Ale spokojnie, z ręcznikiem można się też rozłożyć na skarpie wyżej, ponadto są też miejsca, gdzie plaża jest szersza, także myślę, że każdy znajdzie tutaj odpowiednie dla siebie miejsce.

Polecam serdecznie wybrać się na spacer w pobliskie skały – widoki są naprawdę cudowne. Ja, jak to ja udałam się tam w japonkach i stroju kąpielowym i  uczciwie teraz ostrzegam – Wy tego nie róbcie! No chyba, że nie macie żadnych innych butów, wtedy trudno, będziecie musieli poradzić sobie tak samo ja – bo widok bezkresu morza i uderzających o formacje skalne fal był naprawdę tego warty.  Gdyby zdarzyło się Wam zostać tutaj do późnego popołudnia, to… zostańcie jeszcze chwilkę! I zaczekajcie na zachód słońca, który z pobliskich skał wygląda obłędnie.

Do plaży dostaniecie się schodząc po ponad 200 schodach- czyżby to był powód, dla którego jest tu mniej ludzi niż na Golden Bay?

kk
kk
k

W sezonie letnim plaża jest strzeżona i nad naszym bezpieczeństwem czuwają ratownicy.

k

Praktyczne wskazówki

  1. Dojazd komunikacją miejską jest zdecydowanie łatwiejszy niż w przypadku St. Peter’s Pool. W zależności od tego, gdzie się zatrzymaliście, albo skąd udajecie się na plażę, dostaniecie się tam busem nr 44, 101,223 lub 225. Dokładne rozkłady jazdy sprawdźcie proszę na stronie maltańskiego przewoźnika. W poprzednim poście pisałam trochę więcej o komunikacji publicznej na Malcie. 
  2. Jeśli chodzi o dojazd samochodem, to nie będę się za dużo rozwodzić – wklepujecie w nawigację adres i jedziecie (mapka powyżej). Tuż przy zejściu na plażę znajduje się parking – niby powinien być bezpłatny, ale jednak musieliśmy zapłacić symboliczne 1 euro dla jakiegoś Pana posiadającego plakietkę – dlatego ufam, że nie był to żaden oszust!
  3. Jeśli chodzi o podróżowanie z dziećmi, to ta plaża z pewnością będzie odpowiednia. Jest tu trochę piasku do lepienia babek, woda w odległości kilkudziesięciu metrów od brzegu nie jest głęboka więc dzieciaczki będą mogły się trochę popluskać.
  4. Z restauracji przy plaży można wypożyczyć leżak i parasol.

 

3. Comino – Blue Lagun i St. Maria Bay

Choćbyście nie dali rady odwiedzić żadnej z powyższych plaż, na Comino koniecznie musicie się wybrać. Rejsy są dostępne z praktycznie z każdej nadmorskiej miejscowości na Malcie! Oj, takiej wody jaka jest na Blue Lagun nie powstydziłaby się żadna karaibska plaża. Kolor to po prostu jakaś bajka! Przejrzystość – niesamowita. Niestety, trzeba przyznać, że choćby było najbardziej kolorowo, to zawsze znajdzie się jakiś minus. I tak w tym przypadku musicie liczyć się z tym, że z pewnością nie będziecie jedynymi amatorami takich widoków. Comino wraz z cudowną Blue Lagune to bardzo popularne miejsce na plażowanie i jednodniową wycieczkę, jeśli stacjonujecie na Malcie, dlatego w sezonie będą tam tabuny turystów. W wodzie z pewnością znajdzie się miejsce dla każdego, ale z wygodnym miejscem do rozłożenia ręcznika może być już gorzej. Na pocieszenie powiem Wam, że my byliśmy ekipką 8 osób i jakoś udało nam się znaleźć “kawałek podłogi”, dlatego ufam, że i Wy nie będziecie mieć z tym problemu. Plaża, o ile to miejsce można tak nazwać, nie jest piaszczysta, tylko skalista, a zejście ze skarpy nie jest zbyt komfortowe – ratownicy kierują ruchem wahadłowym po schodach, które są na tyle wąskie, że nie ma możliwości, by w jednym czasie ktoś jednocześnie po nich schodził i wchodził.
Comino, St. Maria Bay, meduzy, zakreecona, błękitna woda, Malta, wakacje, plaże na Malcie, Blue Lagune

PS Ten dziwaczny kolor na moich plecach, to efekt nieodpowiedzialnego opalania. Nie bierzcie ze mnie przykładu!

St.Maria Bay

Jeśli chodzi o drugie miejsce do plażowania na Comino, czyli St. Maria Bay, to dotarliśmy tam, ponieważ tak był zaplanowany nasz rejs statkiem- 2 godziny na Blue Lagune, a potem 2 godziny na St. Maria Pool. I chociaż błękit wody na Blue Lagun był naprawdę niesamowity, to zdecydowanie bardziej zrelaksować można się na St. Maria Pool. Zdecydowanie mniej ludzi, dużo więcej miejsca,  plaża jest piaszczysta, a woda równie przejrzysta.  Dlatego na Waszym miejscu nie  trapiła bym swojej głowy podejmowaniem tej trudnej decyzji, którą z tych plaż wybrać, tylko po prostu odwiedziła obie!
Comino, St. Maria Bay, meduzy, zakreecona, błękitna woda, Malta, wakacje, plaże na Malcie, Blue Lagune

Z St. Maria Bay uchowało mi się jedno zdjęcie – fotka, na  której uwieczniłam meduzę! Należy uważać na te małe stworzonka, bo spotkanie z nimi nie jest przyjemne, o czym ostrzegają tablice informacyjne na wszystkich plażach.

 

Praktyczne wskazówki

  1. Obie plaże znajdują się na trzeciej co do wielkości wyspy archipelagu Wysp Maltańskich – Comino. Najłatwiej dostać się tam z portów w Mgarr (Gozo) i Ċirkewwa  (Malta). Tak jak wspominałam wyżej, z każdej miejscowości, w której znajduje się port, istnieje możliwość  rejsu na Comino.  Wycieczki możecie wykupić w internecie jeszcze przed wyjazdem  (np. tutaj) lub w biurze na miejscu, co rekomenduję, bo pozwala to na pewne negocjacje ceny.
  2. My wybraliśmy się na podróż katamaranem, który oprócz Blue Lagune i St. Maria Bay zahaczał również o najpopularniejsze maltańskie jaskinie i klify. Rejs startował z Bugibby i kosztował 17 euro za osobę.  Jeśli mielibyście ochotę oprócz ujrzenia jaskiń z daleka, eksplorować je także od środka,  istniała możliwość wykupienia dodatkowego kursu – skracało to pobyt na jednej z plaż i kosztowało 10 euro od osoby.
  3. Rejsy zazwyczaj ruszają ok. godz. 10.00 i jeśli mieszkacie w hotelu, to prawdopodobnie właśnie stamtąd odbierze Was kierowca. Jeśli podobnie jak my, będziecie mieszkać w wynajętym mieszkaniu, miejsce zbiórki będzie pod biurem, w którym kupiliście bilety.
  4. Są różne rodzaje rejsów: całodniowe, kilkudniowe albo pół-dniowe. Ja polecam Wam rejs całodniowy, co wiąże się z wyruszeniem z Malty w okolicach 10.00 I z  powrotem ok. 18.00-19.00.
  5. Istnieje także możliwość wykupienia biletu na prom na stronie CominoFerries. Bilet w dwie strony kosztuje 10 euro.
  6. Na Comino można wypożyczyć leżaki i parasole, cena to ok. 15 euro za cały dzień – jak dla mnie zbędny wydatek, bo większość wycieczek i tak zatrzymuje się tu na 2-4 h.
  7. Jeśli głód Wam zajrzy w oczy, a nie będziecie mieć ze sobą prowiantu to na Comino w sezonie, z racji ogromnej liczby turystów, znajduje się pokaźna baza gastronomiczna. Z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie, chociaż trzeba liczyć się z tym, że ceny będą wywindowane w górę.

Która z plaż najbardziej się Wam spodobała? Mieliście okazje być w którymś z tych miejsc?