Wyrażam nadzieję, że moi wrocławscy czytelnicy ochłonęli już po juwenaliowej gorączce – swoją drogą impreza była jak co roku świetna! Za każdym razem nie potrafię pojąć ile kreatywności drzemie w studentach. Gdy patrzę na wszystkie juwenaliowe przebrania, zastanawiam się jak ktoś mógł coś takiego wymyślić (np. była jedna osoba przebrana za konfesjonał, zapraszała na studencką spowiedź, gdzie pokutą było piwo, był także ktoś przebrany za karton od którego zginęła Hanka Mostowiak- a to tylko dwa przykłady z tysięcy przebrań!). 
Życzę Wam wszystkich tyle kreatywności w życiu codziennym ile mają studenci tworzący stroje na juwenaliowy pochód:)

“Różany” naszyjnik otrzymałam dzięki współpracy  z  JulyJoy – pod tym linkiem znajdziecie również inne przedmioty tego sprzedającego. Zamawianie rzeczy przez stronę Amazon.co.uk jest bardzo proste, wystarczy mieć tylko kartę debetową/kredytową, którą można płacić w internecie. Przesyłka idzie stosunkowo szybko (ok. 2 tygodnie ale z doświadczenia wiem, że czasami można czekać nawet do ok 4 tygodni- oczywiście jeśli nie wykupimy droższej opcji). 

Wysokich butów dawno nie było już na blogu, a to dlatego, że ciągle jestem zalatana, a takie buty do biegania raczej się nie nadają. Do zdjęć są jednak idealne:) Te z racji grubego i stabilnego słupka są dosyć wygodne, ale obecnie i tak preferuję dużo niższą szpilkę/ obcas:)

Fot. Justa:*
Sweter –  Cubus (SH 3 zł)
Spodnie – Cheap Monday (SH 5 zł)
Torebka – Orsay (prezent)
Buty – Centro (%% 29 zł)
Pasek – nie pamiętam:D
Naszyjnik – Amazon co.uk