Już teraz zastanawiam się jak będę żyć po powrocie do Polski. Porto jest cudowne, najlepsze, najwspanialsze, najpiękniejsze i nie wiem jakich jeszcze epitetów powinnam użyć, by określić to miasto. Czuję się tutaj jak w domu i chociaż bardzo tęsknię za rodziną i przyjaciółmi, to klimat miasta jakoś wynagradza mi to cierpienie.

 W tle możecie zobaczyć przepiękny most Luisa I,  w żargonie Erazmusów (niestety nie wiem czy lokalsów też) nazywany mostem Eiffel’a, ponieważ konstrukcją przypomina jeden z największych symboli Paryża. Z tyłu wyłania się jeszcze jeden most który także ma coś wspólnego z Wieżą Eiffel’a, mianowicie Gustaw Eiffel był współtwórcą jego projektu!
Czy pranie wywieszone w oknach kamieniczek w ścisłym centrum miasta nie wydaje się Wam na maxa urocze? Właśnie to mam na myśli, mówiąc klimat miasta. Drobnostki, które sprawiają, że każdy kto tu przyjedzie czuję się wyjątkowo i niepowtarzalnie.
Porto- I love it!
Sweter- Reserved (% 29 zł)
Spódnica – Primark (% 3 euro)
Rajstopy- Calzedonia (nie polecam rajstop z Primarka, really!)
Torebka- Primark (%, 2 euro)
Baleriny- Pul &Bear (%, 10 euro)
Okulary – C&A (%, 20 zł)