Kochani! Jeśli myślicie, że wygrzebałam te zdjęcia gdzieś z czeluści komputera i zostały one zrobione w okolicy września, to muszę Wam powiedzieć, że jesteście w błędzie. Zdjęcia robiliśmy w niedzielę, 20 grudnia, gdy termometry w Porto wskazywały ok. 20 stopni Celsjusza.  Pewnie jesteście w stanie mi uwierzyć, że w takiej sytuacji nie jest łatwo poczuć atmosferę Świąt. Mimo wszystko jednak, staramy się jak możemy, playlista świąteczna z “Last Christmas” na czele, leci u mnie 24h na dobę. Dzisiaj wybieram się do miasta w poszukiwaniu choinki (mam nadzieję, że uda się kupić prawdziwą i nie zrujnuje to domowego budżetu:D) a wieczorem zaczynamy pieczenie ciasteczek (oprócz typowych w kształcie gwiazdek i choinek będziemy lecieć także z tego przepisu http://kotlet.tv/kruche-ciastka-z-bananami/ –  polecam!)!
Przede mną jeszcze misja znalezienia suszonych grzybów, bo nie mam zamiaru pójść na łatwiznę i kupować gotowych uszek i pierogów (które i tak są do dostania tylko w jednym ‘słowiańskim” sklepie, na dodatek za niemałe pieniądze).
Cóż, to będą pierwsze Święta Bożego Narodzenia z dala od rodzinnego domu, trochę smutno, ale przecież każde doświadczenie uczy nas czegoś nowego i wzmacnia naszą psychikę. Co nas nie zabije, to nas wzmocni- pamiętajcie!

 

 Oprócz tytułowego Merry Christmas, nie składam Wam jeszcze życzeń. Na to przyjdzie jeszcze czas w tym tygodniu!:) Póki co, życzę Wam tylko ubrudzenia się mąką przy pieczeniu ciasteczek i robienia pierogów i nie zbicia żadnej bombki przy ubieraniu choinki! 😀

 

Marynarka- Atmosphere (SH, ok 20 zł)
Bluzka – Zara (%29 zł)
Spodnie- Primark (% 6 euro!)
Rajstopy- Calzedonia
Buty- Kazar (149 zł)
Zegarek – prezent (współpraca)