Wiecie co się okazało? Ja tu się stroję, zdjęcia cykam, ba, makijaż nawet robię (jak chodzę do pracy na godzinę między 7.00 a 7.30 prawie nigdy nie znajduję na to czasu, bo 5 minut snu jest zawsze cenniejsze niż  make up), wypisuję na jakie to wspaniałe promocje natrafiłam, ile zaoszczędziłam  i jaką to cudowną łowczynią okazji jestem. Jednym zdaniem czynię starania, a żeby zostać znaną, lubianą i poczytną szafiarsko – lifestylową blogerką (a jak!).  Okazuje się jednak, że Wy najbardziej lubicie czytać o tym, jak się w metrze zgubiłam, jak wyobrażałam sobie uniknięcie otrzymania mandatu i jak różne to było od rzeczywistości, jak to było być okularnicą w podstawówce ze szkłami jak denka od musztardy i jakie  to “ciężkie” mam życie ze swoimi kręconymi włosami,  które długo nie chciały współpracować (chociaż od jakiegoś czasu udaje nam się osiągnąć konsensus). A już jak mój Kuba pojawi się na jakimś zdjęciu to powodzenie i popularność posta, czy to na blogu, czy to na facebooku, wzrasta o jakieś 1000% …
Boyfrend jeans, bomber jacket, łódź, manufaktura, kręcone włosy, adidasy, outfit, new look, reserved
… I powiedzcie mi jak tu żyć? Z  poufnych źródeł wiem jednak niestety, że Kuba nie zamierza zostać blogerem, ani tym bardziej modelem, ale na całe szczęście zgodził się objąć funkcję fotografa naczelnego na kolejną kadencję (mamy umowę na czas nieokreślony!). No cóż, dalej będę wieść żywot zakręconej blogerki, której zawsze zdarzają się niespodziewane przypadki. Ze swojej strony obiecuję przemycić czasem jakieś zdjęcie K., a może kiedyś namówię go na jakieś słowo komentarza, jak to jest żyć sobie u boku roztrzepanego dziewczęcia, które ciągle tylko prosi o zdjęcia, obiecując za to ugotowanie pysznego obiadku i deserku (takie jest życie, w dzisiejszych czasach jedynie w mordę można dostać za darmo👊 😎).
A jak chcecie wiedzieć jakie to niespodziewane przypadki (jakby przypadek mógł być spodziewany!) mi się ptrzytrafiają i być na bieżąco z tym co na blogu i poza nim, to zapraszam do polubienia fanpage’a na facebooku! Wczoraj stuknęła mi tam piękna liczba 700 osób, ale mam nadzieję, że już niedługo będzie to 800, 900 i tak aż do nieskończoności:D

Boyfrend jeans, bomber jacket, łódź, manufaktura, kręcone włosy, adidasy, outfit, new look, reserved
Tymczasem prezentuję Wam  luźną stylówkę z pięknego, prawie letniego weekendu, spędzonego  w coraz bardziej lubianej przeze mnie Łodzi (co jeszcze 2 miesiące było prawie nie do pomyślenia!). Jeśli powiem Wam, że fotki zostały zrobione w najbardziej znanym i zatłoczonym miejscu tego miasta, powinniście od razu zgadnąć o jaką lokalizację chodzi. Jeśli dodatkowo zwrócicie uwagę na architekturę i industrialny klimat, zdacie sobie sprawę, że nie mam na myśli jednej z najdłuższych ulic handlowych w Europie (czyli Piotrkowską, dł. ok. 4,2 km), a  słynną Manufakturę.
Boyfrend jeans, bomber jacket, łódź, manufaktura, kręcone włosy, adidasy, outfit, new look, reserved
Jak zwykle wszystko kosztowało mnie grosze (no może nie licząc butów, ale z butami to jest jednak trochę inna bajka i na nich nie polecam za bardzo oszczędzać). Uległam blogowemu szaleństwu na bomber jacket, na dodatek z haftami także SZAFIARKA ze mnie 100%! Dodatkowo, gdy zestawiłam bomberkę z moimi dziurawymi jeansami (wzbudzającymi powszechne politowanie u mijanych starszych osób, zmartwionych, że biedne dziewczę w podartych spodniach chodzi), okazuje się, że odnalazłam ciuchowy duet idealny. Idealny na wycieczkę, idealny na spacer, a także idealny na randkę (👫 szczególnie pierwszą (!), gdy chcemy udawać taką wyluzowaną i  niedostępną i że w ogóle nam nie zależy💋😆).
Boyfriendy na blogu mogliście widzieć także TUTAJ. Która stylizacja bardziej się Wam podoba?
Boyfrend jeans, bomber jacket, łódź, manufaktura, kręcone włosy, adidasy, outfit, new look, reserved
Fot. K:*
Spodnie –  Reserved  (%%j akieś 40 zł)
Bomber Jacket – New Look (%%  32,5 zł)
Plecak – prezent (Gerry Webber)
T-shirt – Reserved
Buty – Adidas ZX Flux