Pogoda zmienia się jak w kalejdoskopie, w jednym momencie najpierw świeci słońce, by już po chwili schować się za chmurami. Prognozy mówią, że na dworze będzie 16 stopni, a tu wychodząc na świeże powietrze okazuje się, że jest +23, a my nie mamy już czasu, by się przebrać, bo do odjazdu autobusu zostały 2 minuty! Wybór stroju na takie dni, to istna masakra. 
Dzisiejsza stylizacja z pewnością nada  się na chłodniejsze dni. Przy podmuchu cieplejszego wiatru sweter zawsze można ściągnąć, a spodnie mają przecież “wywietrzniki” ( fabryczne, chociaż nie ukrywam są już trochę większe, niż były w dniu zakupu:) ).
Śledząc mojego bloga zauważyliście zapewne, że jestem wielką fanką naszyjników. Uważam, że potrafią ożywić każdą, nawet najprostszą stylizację. Naszyjnik, który mam na sobie, pochodzi ze sklepu, który z pewnością świetnie kojarzycie PERSUNMALL (Polecam kliknąć w link 🙂 ) To już mój trzeci naszyjnik z tego sklepu, ale zdecydowanie podoba mi się najbardziej. Gama kolorystyczna będzie odpowiednia zarówno na jesień ( bordo) jak i na wiosnę i lato ( mięta i kobalt). 
Planuję zrobić osobny post o swoich wszystkich naszyjnikach i o tym, z czym najlepiej je nosić 🙂 A czy Wy lubicie nosić łańcuszki, korale, naszyjniki czyli innymi słowy wszystko co zakrywa trochę miejsca wokół szyi?:D

PS Tak wiem, rozporek się ledwo dopina!:D

Fot. Sylwester:*

Naszyjnik- Persunmall
Spodnie –  Bershka ( wyprzedaż 35 zł)
Sweter  – SH ( Cubus) (5zł)
Kopertówka –  SH ( 10zł)
Buty – Zara ( wyprzedaż 50 zł)
Zegarek – Lorus ( prezent)