Kochani!
Z okazji trwających Świąt Wielkanocnych chciałabym Wam życzyć przede wszystkim dużo wolnego czasu, bo zazwyczaj to tego wszystkim brakuje!

Spódniczkę piankową chciałam już od dawna mieć w swojej szafie, znacie jednak moje podejście do wydawania pieniędzy w sieciówkach, a ceny takich spódnic niestety nie były zachęcające. Second handy także w tej kwestii nie przychodziły mi z pomocą. Kiedy przypadkiem znalazłam się w centrum handlowym, jakiś instynkt nakazał mi zajść do Sinsay’a. I tam czekała na mnie, szara piankowa spódnica, w niewiarygodnej cenie 29 zł:) Nie wiem jak to jest, ale jak już raz na jakiś czas zdarzy mi się pójść do CH, za każdym udaje mi się znaleźć w szalenie korzystnej promocji coś, co zamierzałam kupić już od dawna, a powstrzymywała mnie zbyt wysoka cena (tak samo miałam z Airmaxami za 199 zł!) – no cóż to chyba po prostu ten instynkt łowcy okazji:) Fakt, czasami przez kolejny tydzień trzeba przyoszczędzić na obiadkach, ale czego się nie robi dla spełnienia swych ubraniowych fantazji!! 
PS Mimo, że pogoda nie należy do najlepszych, udało się jakoś uniknąć śniegu. Nigdy tego nie zrozumiem, że na Boże Narodzenie śniegu próżno szukać, a podczas Wielkanocy jest go pod dostatkiem:) A u Was białe Święta?:)

Fot. Justa i Ania:*
Kurtka- Reserved (% 99 zł, dawno temu)
Sweter – Cubus (SH, 3 zł)
Spódnica- Sinsay (% 29 zł )
Buty- Diverse (% 37 zł)
Naszyjnik- Svarowski (prezent)