Hej Kochani! Tym razem stylizacja pół sportowa, pół elegancka, a w roli głównej wąskie i strome uliczki Porto.
Ostatni raz  sportową elegancję mogliście zobaczyć na blogu dwa lata temu! (TUTAJ), która wersja bardziej się Wam podoba?:)
Na ścianie budynku możecie zobaczyć płytki ceramiczne,bardzo charakterystyczne dla budownictwa w Portugalii, nazywane azulejos. Jak wyczytałam w przewodniku po Portugalii, metoda zdobienia  za pomocą azulejos była już znana w starożytności. W tej chwili trudno sobie wyobrazić Portugalię bez tej ozdoby, azulejos są praktycznie na każdym budynku (uwierzcie mi, nie przesadzam, na zdjęciu powyżej to jest tylko zwykła chałupka w wąskiej uliczce, raczej nie w turystycznej części miasta!).

 W Porto nie trzeba szukać żadnych wież widokowych, czy wysokich budynków, by zobaczyć panoramę miasta. Zróżnicowanie terenu jest tutaj tak ogromne, że praktycznie w każdej części miasto można zobaczyć piękne widoki.
Niektóre uliczki są tak wąskie, że gdybym na własne oczy nie zobaczyła, ze jedzie tam samochód, to do głowy by mi nie przyszło, że to droga dla pojazdów. Wydaje mi się, że planiści miasta wyszli z założenia, że jeśli dwie osoby zmieszczą się stojąc obok siebie na ulicy to z pewnością zmieści się też tam samochód dostawczy:D Nie mówię już o tym, że momentami uliczki są tak strome, że podejście pod górkę stanowi nie lada wyzwanie nie tylko dla pieszego, ale również kierowcy (auta muszą tu mieć niezłe hamulce ręczne, by podjeżdżać i parkować na takich podjazdach!:P).
Fot. Kuba 
Spódnica- Stradivarius (% 20 zł)
Sweter- Cubus (SH 3 zł)
Torebka – Orsay (prezent, 140 zł) 
Buty- Nike, Airmax (199 zł) 
 

Tak jak wychwalałam już nie raz, Airmaxy sprawdzają się znakomicie. To idealne obuwie na takie nierówności terenu i wszechobecną kostkę brukową.

 Część z Was może zapytać, “ale jak to, nazwa bloga buy cheap look fit, a ta pokazuje nam tu na blogu Airmaxy, które do najtańszych butów nie należą, O co kaman, HELOŁ?!” A wtedy ja Wam odpowiem: oczywiście Airmaxy, to nie są tanie buty, ale ja kupiłam je w naprawdę atrakcyjnej cenie. Ale w kwestii butów nie chodzi tylko o pieniądze. Tutaj najważniejsza jest wygoda i komfort noszenia. Nosząc bluzkę z secondhandu za 3 zł, raczej nie nabawisz się się skrzywienia kręgosłupa, a ubierając buty ze złą podeszwą i z nieprzepuszczalnego materiału, może Ci się przytrafić jakaś niemiła zdrowotna historia (nie wspominam już o braku możliwości ściągnięcia butów w towarzystwie bez spowodowania omdleń wśród znajomych:P). Wam też polecam umiarkowanie w wydawaniu pieniędzy na ubrania, ale jeśli chodzi o butów starajcie się zrównoważyć stosunek jakości do ceny:)
PS Co sądzicie o pomyśle na cykl postów ” Fakty i Mity o wymianie Erasmus” 😀 Obiecuję dużą dawkę humoru:)
PS2  Co sądzicie o połączeniu ołówkowej spódnicy ze sportowymi butami?
PS3  Pozdrawiam Was serdecznie!