Jest kilka rzeczy w moim życiu na które zazwyczaj nie żałuję pieniędzy:
  • jedzenie
  • podróże (zwłaszcza, gdy uda się dorwać bilety w dobrej cenie)
  • polish lody
  • ciuchy z lumpeksu
  • jedzenie
  • wyjście na kawkę (lub coś mocniejszego) z fajnymi ludźmi
  • dokształcanie się i zdobywanie nowych umiejętności
  • oraz dobre jedzenie.
kk
Tak się szczęśliwie stało, że w ubiegły weekend  miałam okazję wziąć udział w wydarzeniu, podczas którego:
  • jadłam pyszne jedzenie (burgery z food trucka Lidla wymiotły),
  • miałam na sobie ciuchy z lumpeksu
  • wypiłam pyszną kawkę (dzięki Getcoffe.co!)
  • spotkałam fajnych ludzi (a niektórych to nawet wyczapistych w kosmos!)
  • zdobyłam nową wiedzę, której nie omieszkam wykorzystać w moim blogowaniu, także drżyjcie firmy hostingowe (jak już przejdę na własny hosting!), albowiem z całą pewnością jakieś serwery wysiądą od tłumu bijących do mnie czytelników!
Myślicie pewnie teraz: oho, pewnie popłynęła dziewczyna z hajsem jak Wisła do Bałtyku. A tu zdziwko Kochane! To wszystko było zupełnie za darmo! W czasach, w których za darmo nie idzie już nawet w mordę dostać, ja miałam możliwość wziąć udział w wydarzeniu, które pozwoliło mi wysłuchać rad i garściami czerpać wiedzę od ludzi, którzy przeszli już tę drogę, po której ja dopiero idę. Całkowicie bezpłatnie! Kręta i długa jest ta ścieżka jak nie wiem co, ale po takich wydarzeniach jak Blog Conference Poznań zawsze czuję, jakbym podczas swojej blogowej podróży nagle przesiadła się z osiołka do sportowego ferrari.
Bluzka – House (30 zł)
Spodnie – Zara (% 35zł)
Pasek – Reserved 40 zł
Buty- Zara (% 90 zł)
W Blog Conference Poznań brałam już udział po  raz drugi i podobnie jak poprzednim razem, tak i teraz się nie zawiodłam. W tamtym roku jechałam jeszcze jako nieokrzesana córka marnotrawna blogosfery, co to lubiła swojego bloga, ale traktowałam go z lekka po macoszemu. W tym roku trochę się zmieniło, chociaż niestety, z przyczyn wszelakich, blog odchodzi czasami na dalszy plan. 
Na szczęście udało mi się zrobić obchód po blogowym światku, i w niektórych miejscach zatrzymałam się na dłużej.  Tym oto sposobem trafiłam do Janiny Daily, która to regularnie przyczynia się do uszczerbku na moim zdrowiu (tak Janino, ze śmiechu też można umrzeć!), Arleny Witt, która bezpardonowo uświadomiła mi, że po angielsku to ja może z imprezy wyjść potrafię, ale na pewno nie rozmawiać – idźcie na jej kanał na YouTube, a zapewniam, że Wam też to uświadomi:D. Wędrując przez meandry internetu trafiłam też do Pani swojego czasu, która dosadnie potrafi wytłumaczyć, że CZAS WŁAŚNIE SPIERDZIELA CI PRZEZ PALCE, WIĘC WEŹ SIĘ DZIEWCZYNO OPAMIĘTAJ I ZACZNIJ COŚ PLANOWAĆ!
 
#sława #pieniądze #wielkakariera
kk

No jakby to jednym zdaniem skwitować? Było po prostu w pytę! I jak się okazuje, nie tylko dla blogerów prelekcje były ciekawe. Dyrektor kreatywny marki Zakreecona.pl tj. mój Narzeczony we własnej osobie brał ze mną udział w kilku wykładach i naprawdę w jego oczach widziałam szczere zainteresowanie!ll

kk
Spodnie – SH (chyba 4 zł)
Bluzka – Primark (2 funty)
Pasek – Reserved (20 zł)
Kopertówka – Pepco (%20 zł)
Buty – Filippo (prezent)
ll
A teraz szybkie pytanko, która stylówka bardziej przypadła Wam do gustu?


Obejrzyjcie też filmik, zmontowany naprędce, jednak bardzo dobrze oddający atmosferę tych dwóch niezwykle inspirujących dni w Poznaniu!
 
Fot. Kuba:* i Ja