utworzone przez Zakreecona | lut 19, 2017 | Rozkminki
Wyobraźcie sobie, że na jednej gałązce siedzą sobie 4 ptaki, dokładnie tak jak na okładce poniżej:
Orzeł, Papuga, Gołąb i Sowa. Do jakiego ptaka przyrównalibyście siebie, posiadając na ich temat jedynie taką wiedzę, jaką macie teraz? Ja myśląc o sobie, pomyślałam o Papudze😀
Zapewniam Was, że Wasze pierwsze skojarzenie w 90% będzie spójne, z tym co wyczytalibyście w lekturze, która ostatnio trafiła w moje ręce „Rozwiń Skrzydła” Merricka Rosenberga i Daniela Silverta (możecie kupić
TU za 32 zł lub w formie eboo
ka TU za 31 zł).
Czytajcie dalej, a dowiecie się w czym rzecz.:)
Jeśli oczekujecie naukowego stylu, przykładów z encyklopedii, czy trudnego słownictwa, to niestety muszę Was rozczarować – w tej książce tego nie znajdziecie. Jeśli jednak zależy Wam, by książkę czytało się tak lekko jak Harrego Pottera, a czytanie zajęło nie więcej niż jedno długie popołudnie, to nie wahajcie się ani chwili.
Rzecz dzieje się w spokojnym lesie, gdzie pewnego dnia stare majestatyczne drzewo zwala się na ziemie z ogromnym hukiem. W lesie wybucha panika, nikt nie wie co się dzieje, a ptaki zaczynają bać się o swoje domy. Czy papugom, orłom, sowom i gołębiom uda się znaleźć rozwiązanie w tej, bądź co bądź, kryzysowej sytuacji? Czy ptaki będą w stanie razem współpracować i uratować swoje domostwa? Tego dowiecie się, czytając książkę:
Okazuje się, że ludzie, podobnie jak ptaki, reprezentują 4 charakterystyczne style zachowań:
- Zdecydowany i posiadający cechy przywódcze Orzeł,
- Rozgadana i pełna optymizmu Papuga
- Stonowany i spokojny Gołąb
- Dokładna i perfekcyjna Sowa.
Ludzie są jednak trochę bardziej skomplikowanymi stworzeniami niż ptaki, dlatego rzadko kiedy zdarza się, że ktoś reprezentuje cechy tylko jednej ptaszyny, chociaż zazwyczaj jeden styl zachowania jest dominujący.
Jeśli chcecie nie tylko zrozumieć, dlaczego z jednymi pracuje nam się łatwiej, a z innymi gorzej, ale również dowiedzieć się jak to zmienić, by wszystkim żyło się lepiej, koniecznie przeczytajcie „Rozwiń skrzydła”. Powiem szczerze, że wcześniej DISC, oznaczało dla mnie tyle samo co dyskietka po angielsku, tyle, że pisana capslockiem 😀 Teraz natomiast czuję się na maxa oświecona i ufam, że ta wiedza zaowocuje w moim życiu PRYWATNYM I OSOBISTYM (haha, uwielbiam ten zwrot:D) i zawodowym.
Pozdrawiam wszystkie papużki takie ja, orzełki takie jak mój szwagier Krzyś, Gołąbki takie jak moja Siostrzyczka z bloga
Cheap holiday perfect stay, Sówki takie jak mój K. i wszystkie krzyżówki tych ptaków!:) Jak myślicie styl jakiego ptaka reprezentujecie?:)
utworzone przez Zakreecona | lut 16, 2017 | Moda
Kochani, nie jest łatwo. Tak jak kiedyś, we (wcale nie tak) starych, dobrych czasach studiowania okres stycznia i lutego był dla mnie największą katorgą ze względu na sesję, tak teraz te same miesiące wykańczają mnie już psychicznie (i finansowo:D) ze względu na wyprzedaże. Lada dzień z witryn sklepowych znikną czerwone banery z napisem SALE, ale aktualnie trwają jeszcze ostatnie dni totalnych obniżek. A już ludzkie pojęcie przechodzi to co się dzieję w
Reserved i
Pull and Bear, gdzie kupiłam jeansy z wysokim stanem za 29 zł (Re), szary sweter do połowy łydki, na który polowałam już od dawna za 19 zł!!! (P&B), czy krótkie czerwone spodenki z wysokim stanem za 9 zł (P&B). Z wyprzedaży pochodzą też ciuchy z dzisiejszej stylizacji. Chociaż ciuchy, to chyba trochę za duże słowo, bo outfit składa się jedynie z 1 części garderoby:D Sukienka jednak ma na tyle ciekawy wzór, że nie potrzebuje dodatkowego towarzystwa:)
Bardzo proszę, niech te wyprzedaże się już skończą, bo zbankrutuję!
Buty za kolano pochodzą z CCC, a kupiłam je za ok. 45 zł, gdyż skorzystałam z dodatkowego rabatu 30% dla klubowiczów
CCC. Aktualnie do końca tego tygodnia trwa promocja dla klubowiczów, 50% obniżki na wszystkie buty zimowe (również te przecenione!!). Pewnie uczestniczki programu wiedzą o tej promocji, ale słyszałam też, że nie do wszystkich doszedł taki sms (bo tak CCC informuje o okazjach swoich klientów), dlatego mam nadzieję, że ta informacja się Wam przyda. Niestety, jak to na wyprzedażach bywa, nie wszystkie rozmiary są dostępne, ale mimo wszystko mam nadzieję, że uda się Wam cos wybrać:)

Buty są dosyć wygodne jak na taką wysokość, ale niestety przy moich chudych pęcinach (:D), po prostu mi się zsuwają. Pół biedy jeśli założę je na spodnie, wtedy jeszcze jakoś się trzymają, ale na zwykłych rajstopach muszę co chwilę je podciągać. Macie na to jakiś sposób? Jakieś dodatkowe skarpetki? Czy nie ma na to żadnej rady i jestem skazana, by cały czas próbować je odpowiednio ułożyć?:D

A Wy upolowałyście coś na wyprzedażach?:)
Sukienka – House (%% 29 zł)
Buty – CCC (%% 45 zł)
utworzone przez Zakreecona | lut 13, 2017 | Rozkminki
Walentynki zbliżają się wielkimi krokami (w sumie zaczynają się już za chwilę), co dla większości zakochanych par oznacza to, że należy świętować. No tak, w końcu to Święto Zakochanych, trzeba okazywać sobie miłość no i oczywiście kupić jakiś prezent. W dzisiejszym poście nie przeczytacie jednak o pomysłach na walentynkowy podarunek, ani też o tym jak spędzić ten dzień czy wieczór.
Dowiecie się za to, czego ABSOLUTNIE NIE należy robić w Walentynki.
Post został napisany na podstawie odpowiedzi udzielonych przez moich znajomych w różnym wieku i różnej płci, a także w oparciu o moje własne przemyślenia:D
Zapraszam więc do lektury.
PS Proszę potraktować ten wpis pół żartem, pół serio:)
Czyż Wenecja nie jest miastem zakochanych?:)
ABSOLUTNIE NIE można iść do kina
A już jak ognia unikać Greya. Do kina można pójśc w poniedziałek, można też wykorzystać środy z Orange, czwartki z Kinder Bueno albo jakikolwiek inny dzień. Ale proszę uwierzcie mi, ŚWIĘTO ZAKOCHANYCH (w tym roku wtorek) jest najmniej odpowiednią okazją żeby obejrzeć coś na wielkim ekranie. No chyba, że lubicie stanie w kilometrowych kolejkach, pary całujące się na siedzeniach obok (o ile to zwykłe pocałunki, to nie mam nic przeciwko, ale wiecie co mam na myśli…) albo szum towarzyszący zbiorowemu pożeraniu popcornu.
k
ABSOLUTNIE nie można pójść do popularnej knajpy
No chyba, że z tą knajpą wiąże się jakieś łączące Was wspomnienie, albo to właśnie tam pierwszy raz się poznaliście. W przeciwnym razie wypad do knajpy to ostatnia rzecz, którą zakochana para powinna zrobić w Walentynki. Wiem co mówię, pracowałam jako kelnerka i szczerze zastanawiałam się, jaka przyjemność jest w staniu w długiej kolejce czy w rozmowie, kiedy wszędzie dookoła panuje gwar. Do tego dochodzi długie czekanie na jedzenie (nie jest to reguła, ale często przy wzmożonym ruchu, restauracja po prostu nie wyrabia się na czas), a co najgorsze, jeśli jedzenie jest robione masowo, bo przemiał ludzi jest ogromny, to raczej nie liczcie, że wszystko na talerzu będzie piękne podane czy takie jakiego oczekiwaliście. Powtarzam po raz kolejny – to nie jest reguła, ale ja 100 razy bardziej wolałabym bym spędzić ten dzień na ugotowaniu czegoś wspólnie, albo po prostu zamówieniu pizzy 🙂
Akurat do takiej knajpeczki w Porto bym sobie poszła… Ale oczywiście nie w Walentynki:D
k
ABSOLUTNIE nie okazuj zawodu, jeśli otrzymany prezent jest nie do końca trafiony
Kolejna pluszowa poduszka w kształcie serca? A może fartuszek kuchenny w amorki? Czy może jednak książka do nauki angielskiego (jeden z 'najbardziej’ romantycznych prezentów jakie dostałam:D). No cóż, może akurat nie o tym marzyliśmy, ale nasza połówka miała jak najlepsze chęci i należy to docenić. Poza tym, nam samym też zapewne nie raz zdarzyło się nie trafić z prezentem, dlatego tymbardziej powinniśmy wybaczyć naszej drugiej połówce takie malutkie potknięcie:)
k
Inne rady moich znajomych:
-
-
Nie tankuj do pełna paliwa, jeśli nie robisz tego na codzień. Chłopak koleżanki koleżanki (tak, wiem skomplikowana sprawa) zazwyczaj kupował paliwo za niewielkie kwoty, ale w Walentynki postanowił zalać bak do pełna (na dodatek na stacji benzynowej był ze swoją dziewczyną). Ta, cała w skowronkach myślała, że zabierze ją na jakąś romantyczną wycieczkę… Ale niestety, nic się nie stało. On chciał po prostu zatankować samochód… I niech to będzie przestroga dla wszystkich chłopaków:D
-
-
Nie zapomnij o innej ważnej okazji, która jest tego dnia, albo kolejnego, szczególnie jeśli są to urodziny 😀
-
-
Nie kupuj bielizny za dużej o kilka rozmiarów (no i za małej też nie, co rozumie się samo przez się). To też przypadek z życia wzięty, osóbka rozmiaru 36 dostała w prezencie piżamkę w rozmiarze… 44. Nie, to nie był żart. Skąd to omyłka, do dzisiaj nie wie nikt:D
A czy Wy dodalibyście coś do tych rad?:) Jak będziecie spędzać swoje Walentynki?:)
utworzone przez Zakreecona | sty 25, 2017 | Moda
W dniu dzisiejszym kolejny zimowy zwyklak. Z niecierpliwością oczekuję wiosny, ale nie marudzę, bo pogoda w dniu, w którym robiłam zdjęcia była przepiękna. Poza tym widać już zauważalną różnicę, jeśli chodzi o długość dnia! W niedzielę o 16.30 jeszcze nie było ciemno! Jak sobie to uświadomiłam, od razu szeroki uśmiech zagościł na mojej twarzy:)
Kupiłam sobie dwie fajne czapy, ale niestety nie służą one moim włosym. Gdy już wykonam zabieg suszenia ich z głową skierowaną do dołu (oczywiście suszarką z dyfuzorem!), nałożywszy przedtem specyfik mający na celu utrzymać je na miejscu i zachowac przy tym skręt, nie uśmiecha mi się zakładać czapy, bo wtedy cały efekt znika jak bańka mydlana:D Zdrowie jest jednak najważniejsze, dlatego podczas najwięszych mrozów, nosiłam czapkę tak jak Mama i Babcia nakazała:D
Na dzisiaj mam dla Was cytat jednego z moich ulubionych naukowców, Alberta Einsteina:
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie i to robi.”
Jeśli chodzi o zimowe stylizacje, wełniane swetry to totalny must have! Ja swój sweter upolowałam na wyprzedaży w H&M i kosztował mnie jedynie 50 zł (jest cieplutki, milutki a przede wszystkim duży, a ja uwielbiam wszelkiego rodzaju oversizowe rzeczy!).
Czy lubicie woskowane spodnie? To już druga para w mojej szafie (chociaż z tymi pierwszymi musiałam się rozstać, bo się sprały). W ciekawy sposób ożywiają stylizację i w moim odczuciu nadają się na każdą okazję. Łącząc je z prostą koszulą i szpilkami uzyskamy strój do pracy.
Jeśli jednak zdecydujemy się na bluzkę z dekoltem na plecach lub prostą bluzkę z połyskującego materiału, dodamy do tego efektowny naszyjnik i botki, to uzyskamy propozycję na wieczorne weekendowe wyjście:)
Fot. K.:*
Kurtka – 70 zł dawno temu w H&M
Rękawiczki – Reserved (% Factory, 40 zł)
Czapka – Sinsay (%, 15 zł)
Sweter – H&M (% 50 zł)
Spodnie – Mohito (% Factory, 35 zl)
Buty – Lasocki (%, 160 zł)
Torba – Givenchy (5 zł, lumpeksik Tani Armani:D)
utworzone przez Zakreecona | sty 17, 2017 | Podróże, Włochy
Tani wyjazd do Rzymu
Kochani! Jeśli podczas podróżowania wolicie sami sobie być przewodnikiem, a chodzenie kilkudziesięcioosobową ekipą po mieście za pilotem wycieczki nie jest w Waszym stylu, to ten post z pewnością Wam się spodoba!
Tak jak zapowiadałam (wprawdzie dawno temu, ale w końcu udało mi się opublikować ten post), dzisiaj przeczytacie o tym, jak samemu zorganizować tani wyjazd do Rzymu. Co najważniejsze, dowiecie się jak zrobić to niewielkim kosztem!.

Bilety lotnicze
Tutaj nie będę się rozwodzić, należy przeszukać znane i lubiane strony wizzair.com i ryanair.com i znaleźć bilety w dogodnym terminie i przystępnej cenie. Najlepiej zrobić to z pewnym wyprzedzeniem (min. 2 miesięcznym). Dzięki temu zwiększymy szansę na znalezienie tanich biletów. By zorganizować tani wyjazd do Rzymu możemy kupić bilety lotnicze z następujących lotnisk: Warszawa Modlin, Gdańsk, Kraków, Wrocław, Katowice, Poznań. Ja wylatywałam z Berlina (bilety kosztowały 45 euro w dwie strony za osobę). Do Berlina dojechaliśmy autem, które na 3 dni zostawiliśmy na parkingu (koszt to ok. 30 euro).k
Dojazd z lotniska do centrum Rzymu
No dobrze, po wylądowaniu słyszymy znane i 'lubiane’ fanfary a może nawet i oklaski, jesteśmy na lotnisku i co dalej? Na dodatek zarówno Ciampino jak i Fiumicino to lotniska, które znajdują się w pewnym oddaleniu od centrum Rzymu. Jak więc dostać się do miejsc, gdzie niegdyś przechadzał się Marek Aureliusz?
Opcji jest kilka i jak się pewnie domyślacie są zróżnicowane cenowo:.
- Prawdopodobnie najwygodniejszą opcją jest zakupienie online przez stronę Terravision biletu autobusowego. Bilet kosztuje 4 euro w jedną stronę (gdy kupicie bilet na miejscu). Autobusem tym dojedziecie na dworzec kolejowy Termini, a podróż będzie trwać ok. 40-50 minut.
- Dojazd komunikacją miejską (autobus nr 4, przystanek na przeciwko wyjścia z hali przylotów, jakieś 50 m) na dworzec kolejowy Ciampino (ok.8-10minut). Następnie przejazd pociągiem na dworzec Termini (ok.15 minut). Bilet na autobus należy zakupić u kierowcy (1,40 euro). Bilet na pociąg, możecie zamówić przez internet na stronie Trenitalia (1,50 euro), zakupić na lotnisku (wtedy cena to 2 euro). Jest również opcja, by kupić go w automacie na dworcu. Pamiętajcie jednak, że może zabraknąć Wam na to czasu, gdyż autobusy są skomunikowane z pociągiem i pociąg czeka naprawdę tylko minut na pasażerów:)
- Przejazd autobusem miejskim z lotniska na stację metra Anagina (linia 4, koszt 1,40 euro), a następnie metrem (1,50 euro) podróżujemy do centrum Rzymu i wysiadamy na stacji Termini,
- Oczywiście jest jeszcze taxi, ale nie jest to opcja cheap…
k
Noclegi
Już kiedyś pisałam Wam – TUTAJ, z jakich stron korzystam, gdy planuję swoje tanie podróże.:) Tym razem, po raz kolejny skorzystałam ze znanego i lubianego AIRBNB. Zarezerwowałam ten uroczy apartament, oddalony o jakieś 15 minut pieszej drogi od Termini. Apartament składał się z aneksu kuchennego oraz 3 pokojów, z czego każdy posiadał własną łazienkę. Wykorzystałam całą swoją zniżkę, którą udało mi się uzbierać na airbnb i tym sposobem za to urocze lokum zapłaciliśmy jakieś 650 zł za 2 noce dla 6 osób. NIe zapomnijcie sprawdzić również booking.com 🙂
Tani wyjazd do Rzymu – Zwiedzanie
- W ostatnią niedzielę każdego miesiąca wstęp do Muzeów Watykańskich jest darmowy. Nie przestraszcie się kolejki, jest ogromna, ale na szczęście bardzo szybko się posuwa. Nawet jak staniecie na szarym końcu, nie minie 30 minut, a powinniście znaleźć się przed wejściem do miejsca, w którym wszystkie drogi prowadzą do… Kaplicy Sykstyńskiej:

- Polecam kupić bilet łączony do Forum Romanum, Palatynu i Colloseum. Ulgowy (dla wszystkich do 25 roku życia) kosztuje 8 euro, normalny to koszt 12 euro. Bilet możecie wykorzystać w ciągu dwóch dni, przy czym każde miejsce możecie odwiedzić tylko 1 raz.:) Bilety te można nabyć także online TUTAJ. Należy się liczyć z dodatkową opłatą rezerwacyjną wynoszącą 2 euro za osobę, pozwoli to jednak uniknąć stania w kolejce na miejscu.

Transport i wyżywienie
- Metro w Rzymie jest już dosyć stare i zaniedbane… Niemniej jednak jest to znakomity środek transportu jeśli nie macie dużo czasu, a musicie przemieszczać się na dalekie odległości. Zdecydowanie polecam jednak eksplorować uroki Rzymu na piechotę 🙂
- Jeśli macie zamiar jeść coś w Rzymie, to polecam pizzę i makarony (a także owoce morza, jeśli lubicie). No i nie zapomnijcie o sieście, w godzinach od 13-15 (a w porze upałów nawet do 17) raczej nie dostaniecie nic do jedzonka. Własnie wtedy Włosi udają się na odpoczynek. My pojawiliśmy się w jednej restauracji chwilę przed rozpoczęciem siesty. Skutkowało tym, że posiłek jedliśmy w popłochu, bo Pan Kelner spojrzeniem z ukosa nas poganiał 😀

- Niedaleko Schodów Hiszpańskich, jest miejsce, gdzie kupicie na wynos, pyszny własnoręcznie wytwarzany makaron. Do wyboru z sosem wegetariańskim lub mięsnym.(Pastificia, adres Via della croce 8 Roma). O tym, że miejsce te jest warte polecenia, świadczą nie tylko kolejki turystów, ale i rodowici Włosi, którzy wyskakują tutaj na lunch:)

Pozdrawiam Was cieplutko i mam nadzieję, że właśnie szukacie biletów do Rzymu, by spędzić tam cudowny weekend, a może nawet trochę dłużej 🙂
utworzone przez Zakreecona | sty 2, 2017 | Rozkminki
Kochani Moi! Mam nadzieję, że ochłonęliście już po gorączce Sylwestrowej nocy (jeśli zastosowaliście się do rad z mojego ostatniego posta, to nie mam co do tego najmniejszych wątpliwości!).
Dzisiaj krótkie podsumowanie ostatniego roku:)
Zapraszam do lektury!:)
PS Pamiętacie o trwającym na blogu konkursie, gdzie do wygrania są perfumy Calvina Kleina?:) Więcej szczegółów znajdziecie pod tym linkiem->
KONKURS NOWOROCZNY
k
BLOG
Na blogu w tym roku pojawiły się 32 wpisy. To nie jest dobry wynik, wiem, ale wynika też po części z tego, że z powodów osobistych przez 3 miesiące mialam przerwę w blogowaniu.
Wśród tych 32 postów znalazły się posty z poradami (6), reszte stanowiły wpisy modowo – podróżnicze!:)
Poniżej przypominam 3 moje ulubione stylizacje:)
k
PODRÓŻE
To był bardzo obfity rok w podróże, chociaż byłam nieco monotematyczna, jeśli chodzi o kierunki moich wojaży:) 3 razy odwiedziłam Włochy, a na dodatek ciągle mi mało!:) Muszę koniecznie odwiedzić jeszcze Toskanię (z przepiękną Florencją i Pizą), Weronę i wiele innych, nieodkrytych przeze mnie miejsc:)
Miałam też kilka mniejszych podróży, górski weekend w Czeskim Raju (mój K. dał nam wtedy niezły wycisk), kajaki po Obrze w woj. lubuskim (tutaj też mój K. spisał się doskonale, wszyscy pierwszy raz na kajakach, ale przepłynęliśmy chyba 25 km jednego dnia!:D), jednodniowy wypad na Woodstock, czy koncert Rihanny z moją śliczną przyjaciółką Jolą w Warszawie:)
k
ŻYCIE OSOBISTE
Tutaj też trochę zmian nastąpiło 😉 Wróciłam z Erazmusa (oj uwierzcie, powrót nie był łatwy). Przed nazwiskiem pojawił się zdobyty w bólach i cierpieniach (no dobra, przesadziłam) przedrostek MGR 🙂 Przeprowadziłam się do Warszawy (ale to chwilowa sprawa, bo od lutego będę mieszkać już w innym mieście) 🙂 Świętowałam 7 rocznicę związku:) Znalazłam wreszcie fryzjera, który potrafi ścinać kręcone włosy (Pani Małgosiu, pozdrawiam serdecznie!)
A przede wszystkim poznałam kolejnych wspaniałych ludzi:)
Jakbym miała podsumować: Po prostu jestem szczęśliwa!:)
Pozdrawiam Was cieplutko i jeszcze raz życzę wszystkiego dobrego w Nowym Roku!:)
Mam nadzieję, że w tym roku również będziecie ze mną (i dodatkowo zaprosicie do śledzenia mojego bloga swoich przyjaciół!:))
Buziaki!:*
utworzone przez Zakreecona | gru 30, 2016 | Rozkminki
Już jutro 31 grudnia, a co za tym, idzie prawie wszyscy szykują się na szampańską zabawę i huczne powitanie nowego 2017 roku. Niektórzy pójdą na eleganckie bale sylwestrowe, inni wybiorą imprezę w lokalu studenckim, a jeszcze inni spędzą wieczór na koncertach organizowanych przez stacje telewizyjne. Sporo osób podjęło się pewnie samodzielnego zorganizowania zabawy w swoim domu (i pewnie nadal zastanawiają się, co ich podkusiło, by podjąć taką decyzję:D), ale na pewno znajdą się też tacy, którzy postanowili nic nie organizować i spędzić spokojny wieczór przed telewizorem.
Każda z form spędzenia ostatniej nocy w roku może być udana i fantastyczna pod warunkiem, że nie zapomnicie o kilku istotnych kwestiach:)
PS Na końcu czeka na Was Noworoczny Konkurs:)
Czytajcie dalej!:)

Przypuszczam, że prawie każdy zgodzi sie ze mną, że jedzenie jest ważną kwestią w życiu każdego człowieka. Pamiętam jeden wakacyjny wyjazd, który mimo, że był całkiem udany, wspominam teraz głównie przez pryzmat okropnych posiłków w hotelu. Jeśli chodzi o imprezy, to rzekłabym, że jedzenie jest wprost kwestią priorytetową. Po pierwsze musi być go dużo (oczywiście w granicach rozsądku), a po drugie musi być dobre. O ile osoby, które wybierają się do jakiegoś lokalu mogą teraz jedynie mieć nadzieję, że serwowane potrawy będą pieścić ich podniebienia, o tyle pozostający w domu bądź wybierający się na domówkę mają jeszcze możliwość sami przygotować coś wystrzałowego. Pamiętajcie by zrobić taką porcję, aby każdy mógł spróbować (impreza na 20 osób, a Ty przychodzisz z 2 maleńkimi kawałkami ciasta…) oraz by jedzenie wyglądało apetycznie (no wiecie, cała salaterka w sosie itp.).
Jeśli idziesz do eleganckiego lokalu, to uwierz mi, dresy nie będą odpowiednim strojem (śmieszne? na własne oczy widziałam kiedyś takiego eleganta, więc to naprawdę jest możliwe).
Ale już najgorsze, moim zdaniem, jest przyjście na imprezę przebieraną bez przebrania i tłumaczenie w stylu „nie miałem czasu znaleźć stroju” albo „nie miałem pomysłu”. W przedszkolu pójście na Bal Przebierańców bez stroju (oczywiście nie mówię tego z własnego doświadczenia!) wiązało się z ogólnym ostracyzmem wśród wszystkich kolegów i groźbą samotnych zabaw przez przynajmniej kilka następnych dni! Uważam, że taka sama kara powinna spotkać osoby, które przyjęły zaproszenie na zabawę przebieraną, a nie pokusiły się o przygotowanie stroju.
Dlatego apeluję teraz do wszystkich, którzy jutro mają zamiar spędzić sylwestrową noc na imprezach w stylu western, lata 20, lata 90, gwiazdy pop itp., a nie mają jeszcze stroju, by wykorzystały ostatnią chwilę na wycieczkę do lumpeksu lub na własny strych i nie psuły sobie i innym zabawy:)
Odnosi się to do wszystkich kwestii życia. Za duży dekolt w połączeniu z bardzo krótką sukienka może wyglądać niesmacznie i nieestetycznie, ale oprócz zgorszonych spojrzeń raczej nic więcej nam nie grozi. Przesadzenie z alkoholem może mieć jednak trochę gorsze skutki. Dlatego zalecam umiar, bo szkoda chyba przeleżeć cały NOWY ROK w łóżku z ogromnym bólem głowy i brakiem chęci do wszystkiego.
Nie spóźniaj się! Żaden Gospodarz nie lubi długo oczekiwać na swoich gości. To samo tyczy się lokali ze zorganizowanymi imprezami. A może gdy przyjdziesz za późno, to ktoś właśnie zje ostatnią porcję pysznej przekąski i nie będziesz miał okazji jej nawet spróbować?:)
Stanowczo odradzam spędzanie długich godzin na szykowaniu się w łazience, bo po pierwsze zazwyczaj reakcja wśród znajomych na nasz wspaniały widok jest niewspółmierna do czasu, jaki poświęciliśmy na przygotowanie, a po drugie naprawdę jest milion ciekawszych rzeczy, na które można spożytkować czas, zamiast robienia z siebie porcelanowej lali (chyba, że taki jest nasz pomysł na przebranie!) 🙂

Jeśli zastosujesz się do wszystkich powyższych rad, to rok 2017 powinien być usłany różami:)
Z pewnością wszystkich Was czeka jutro wspaniała zabawa, nie zapomnijcie jednak zadzwonić do swoich bliskich i złożyć im życzenia noworoczne. Składanie życzeń to piękny zwyczaj, dlatego warto go kultywować. W tym wyjątkowym dniu pamiętajmy szczególnie o osobach chorych i samotnych. Na pewno ucieszą się z naszego telefonu:)
Korzystając z okazji, również chciałabym życzyć Wszystkim (a już szczególnie moim czytelnikom)
szampańskiej imprezy sylwestrowej (lub po prostu cudownie spędzonego czasu, jeśli na imprezę się nie wybieracie), a w Nowym Roku dotrwania w swoich postanowieniach, wyciągania wniosków z własnych błędów, wielu podróży małych i dużych, dużo wolnego czasu spędzanego z rodziną i przyjaciółmi oraz spełnienia chociaż kilku Waszych marzeń! Buziaki!:)
A TERAZ PRZYSZEDŁ CZAS NA KONKURS!
Kochani Moi! Cieszę się, że dzisiaj mogę kolejny raz zaprosić Was do wzięcia udziału w konkursie organizowanym na moim blogu (a dawno już takich nie było). Jutro czeka nas noc sylwestrowa, ale oprócz tego, przed nami jeszcze mnóstwo zabaw karnawałowych. Dlatego zadanie konkursowe będzie związane z karnawałem! Do wygrania są dwie wody perfumowane Calvin Klein Obsession Night (100 ml) (po jednej dla każdego z dwóch zwycięzców)!:)
Zadanie konkursowe jest następujące:
Odpowiedz na pytanie „Jak wyglądałaby Twoja wymarzona zabawa karnawałowa”
oraz spełnij min. 2 z 4 poniższych warunków:
1) Polub Fanpage buycheaplookfit na Facebooku i zaproś do polubienia min.2 osoby
2. Zostań publicznym obserwatorem bloga (patrz prawa kolumna OBSERWATORZY)
3. Zaobserwuj profil zakreecona.pl na Instagramie
4. Udostępnij publicznie na Facebooku baner konkursowy
Konkurs trwa od dzisiaj (30.12.2016) do 14.01.2017.
a wyniki zostaną ogłoszone pod tym postem,
16. 01.2017
po posiedzeniu Komisji, która wybierze 2 najbardziej kreatywne odpowiedzi! 🙂
Proszę, udzielcie odpowiedzi w komentarzu pod tym postem wg tego szablonu:
(1) Odpowiedź na pytanie konkursowe.
(2) Obserwuję na facebooku jako (Imię i pierwsza litera nazwiska)
(3) Jestem publicznym obserwatorem bloga jako…
(4) Obserwuję na Instagramie jako (nick)
(5) Adres email
Oczywiście, jeśli chodzi o punkty od 2. do 4. to muszą być spełnione min, 2 wybrane przez Was, ale będę bardzo szczęśliwa, jeśli uda Wam się spełnić je wszystkie:)
Pełen Regulamin konkursu znajdziecie pod tym linkiem REGULAMIN KONKURSU.
EDIT:
WYNIKI KONKURSU:
Kochani moi, po burzliwych obradach, Komisja Konkursowa wybrała dwie zwycięskie prace, które należą do:
Natalii K.
Jak marzyć- to z rozmachem! Idealna zabawa karnawałowa to na pewno towarzystwo PIERWSZEJ KLASY- moi najlepsi przyjaciele i najbliżsi, bez których żadna impreza odbyć się nie może 🙂 Chciałabym, by było oryginalnie i niebanalnie, więc każdy z gości musiałby pokazać swoje DRUGIE OBLICZE- przebrać się za swojego idola lub bajkowego bohatera z dzieciństwa. Miło by było wejść w TRZECI WYMIAR beztroski połączonej z szczerą radością i funem z bycia razem! Do tego świetna muzyka, która obudziłaby w nas drzemiące CZTERY ŻYWIOŁY i pyszne jedzenie- jako niezbędny PIĄTY ELEMENT mej wymarzonej zabawy karnawałowej 🙂 Ilość alkoholu powinna również powinna być odpowiednia (nie oszukujmy się 😉 ), na tyle by obudzić we mnie SZÓSTY ZMYSŁ, bym mogła poczuć się jak w SIÓDMYM NIEBIE i by wszystko dookoła wyglądało jak ÓSMY CUD ŚWIATA 😉 Idealna zabawa karnawałowa musi otworzyć przede mną DZIEWIĄTE WROTA świetnych wrażeń i musi być totalnym STRZAŁEM W DZIESIĄTKĘ! 🙂
i Ani I.
Moja wymarzona zabawa karnawałowa,
To w przepięknym Rio szalona zabawa.
I do brazylijskich rytmów taniec
Na sambodromie – to jest KARNAWAŁ!
Gorący piasek, gorące rytmy,
Stroje choć skąpe, w złocie pływają,
Bąbelki szampana i towarzystwo –
To wszystko radośnie ludzi nastraja.
Marzę, by udział wziąć w takiej fieście,
Bo to dla zmysłów jest uczta wymowna,
Aż Chrystus z Rio rozkłada ręce,
W Brazylii karnawał jest przecież cudowny!
Dziewczyny oczekujcie wiadomości ode mnie, w których poproszę Was o adres niezbędny do wysyłki nagrody!:) Serdecznie gratuluję!
Wszystkim, którzy wzięli udział serdecznie dziękuję!:) Wasze odpowiedzi były świetne, ale w każdym konkursie zawsze jest tak, że trzeba wybrać zwycięzców. Zaglądajcie jednak na bloga, bo już niedługo szykują się nowe konkursy!:)

utworzone przez Zakreecona | gru 13, 2016 | Moda, Podróże
We Włoszech spędziłam tylko 3 dni, dlatego dzisiaj ukazuje się już ostatni post z mojego rzymskiego weekendu. Dla zagorzałych podróżników szykuję jednak poradnik, jak zorganizować tani wyjazd do Rzymu, który pojawi się na blogu jeszcze przed Świętami!:)
Jak patrzę na te zdjęcia, to bardzo tęsknię już za Wiosną, dłuższymi dniami i wszechobecnym słoneczkiem. Wiem, że trochę jestem monotematyczna ciągle narzekając na pogodę, ale pamiętajcie proszę, że ostatnią zimę spędziłam w Portugalii, a tam nie było śniegu i minusowych temperatur 🙂
Od dawna chciałam sobie kupić czerwoną sukienkę w luźniejszym fasonie, dlatego jestem zadowolona z mojego Mohitowego zakupu, zwłaszcza, że wydałam tylko 35 zł. Czerwony to kolor elegancki, prawie tak samo jak czarny. Zestawiony z kryjącymi rajstopami i szpilkami idealnie nada się na biurową stylizację, a jeśli chcecie trochę zaszaleć, polecam dobrać jakieś krejzi rajstopy. Moje wprawdzie nie są specjalnie krejzi, bo jedynie w serduszkowy wzór, ale zapewniam Was, że już niedługo ukaże się post w naprawdę ciekawych rajstopkach!
PS Tak zapowiadam te posty, proszę módlcie się, żeby starczyło mi czasu, by je publikować…
Dlatego cytat na dziś:
„Kiedyś” to choroba, która każe nam zabrać wszystkie nasze marzenia do grobu. (Tim Ferris)
Nie wyszłam tu najkorzystniej, wiem, ale chciałam dać jakieś zdjęcie, gdzie widać, co zwiedzaliśmy tego dnia:D
Apaszka to świetny dodatek ożywiający stylizację:) Polecam szczególnie do koszul w jednolitym kolorze i prostych sukienek:)
Sukienka – Mohito (%% Factory Annopol 35 zł)
Rajstopy – Gatta (%% Factory Annopol, 11 zł)
Buty – Aldo (%%, 90 zł)
Płascz – H&M (SH 5 zł)
Torebka – SH (ale nowa, 30 zł)
Apaszka – No name (zakup podczas wyjazdu nad Jezioro Como, 5 euro)
utworzone przez Zakreecona | gru 8, 2016 | Moda, Podróże
Jakie to wspaniałe uczucie móc w listopadzie chodzić bez szalika, czapki i zimowej kurtki. Na dodatek nie trafiać na wszechobecne kałuże błota, porywisty wiatr i siarczysty deszcz. Ponadto cieszyć się promieniami słońca, wiosenną temperaturą i widokami, które zapierają dech. Ehh… Jeśli też chcielibyście poczuć się podobnie polecam polecieć do Rzymu, bilety można znaleźć naprawdę tanio, wystarczy jedynie poszukać.
Moja stylizacja z 2 dnia w Rzymie niestety nie przypominała strojów Audrey Hepburn z „Rzymskich wakacji” (może to dlatego, że spędziłam w Wiecznym Mieście tylko 3 dni…). Obiecuję, że gdy wybiorę się tam kolejny raz, być może w porze letniej, z pewnością na blogu zagości trapezowa spódnica z wysokim stanem połączona z białą koszulą.
1) Jeśli masz zamiar spędzić na zwiedzaniu miasta cały dzień…
…co oznacza, że pokonasz pieszo min. 20 km, to niestety musisz zapomnieć o wysokich botkach/ szpilkach/ balerinach etc. nawet jeśli, pretendujesz do bycia poczytną blogerką! Zaopatrz się w wygodne buty, które nie sprawią, że po przejściu 2 km będziesz marzyła jedynie o tym, by się gdzieś położyć.
2) Ponadto jeśli nie czujesz się zbyt młodo i chciałabyś odjąć sobie parę lat,
…polecam założyć podobną do mojej bluzę. Gwarantowane odmłodzenie o kilka wiosen oraz pomylenie Cię z uczennicą gimnazjum (nawet jeśli słodkie czasy nauki na tym szczeblu edukacji, minęły już tak dawno, że nawet już tego nie pamiętasz:D). Gorzej jest wtedy, kiedy nawet bez tej bluzy mylą Cię z gimnazjalistką, mimo, że niedawno skończyłaś studia:D W takiej sytuacji polecam świętować, gdyż zwiększa to prawdopodobieństwo tego, że gdy będziesz na emeryturze będą mylić Cię z 25 latką:D
3) A jeśli zrobienie ładnego zdjęcia Schodów Hiszpańskich nie jest możliwe…
….to zrób brzydkie na pamiątek. I nie wstydź się, że po całym dniu zwiedzania, gdy Słońce chyli się już ku zachodowi, niewiele zostało już z Twojego porannego makijażu i zmęczenie widać gołym okiem. Ważne, że odwiedziłaś kolejne miejsce na Twojej liście marzeń i wykorzystałaś ten dzień na maxa!:)
Fot. K:*
Bluza – River Island (SH 12 zł)
Spodnie – New Yorker (69 zł)
Buty- Adidas
Plecak – Gerry Webber (prezent)
utworzone przez Zakreecona | gru 5, 2016 | Boże Narodzenie
Kochani. Już jutro Mikołajki, jednak do Świąt Bożego Narodzenia zostało jeszcze trochę czasu. Pewnie niektórzy z Was będą obchodzić także Wigilie pacownicze/ klasowe etc. Często przy takich okazjach obdarowujemy się prezentami, dlatego dzisiaj przygotowałam dla Was garść inspiracji dotyczących świątecznych podarków 🙂
Statystyki mówią, że przeciętny Polak wydaje na prezenty świąteczne średnio 490 zł. Ja mam dla Was propozycje upominków, których cena nie przekracza 50 zł.
Będą odpowiednie dla przyjaciółki, kolegi z pracy czy ze studiów, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by obdarować takim drobiazgiem także kogoś z naszej najbliższej rodziny.
Dajcie znać, co sądzicie o tych pomysłach:)
1. Torby
Letterbag są popularne nie tylko w Polsce, ale także za granicą (m.in. Rita Ora posiada jedną z tych perełek). Ich cena to
40 zł, jednak jeśli chcecie mieć wersję spersonalizowaną będziecie musieli wydać
50 zł 🙂
2. Na
rajtuzy stołeczne trafiłam przypadkiem podczas cyklicznych targów modów
GRAND BAZAR, których ostatnia edycja odbyła się w zeszłą sobotę w domu towarowym Bracia Jabłkowscy w Warszawie. Oprócz wersji warszawskiej z Pałacem Kultury, możecie wybrać także
Rajtuzy z Miasta Łodzi. Ich cena to
25 zł, ale dla chętnych mam zniżkę!:)
PS Ten prezent będzie odpowiedni dla bliskiej nam osoby (przyjaciółki, dziewczyny). Nie polecam dla koleżanki z pracy, chyba że jesteście w bliskiej relacji i wiecie jaki rozmiar rajstop nosi;)
3. Kubek z ciekawym napisem to zawsze dobry pomysł!:) Ich cena to
29,99 zł. Linki
TU, TU i
TU
4. Która kobieta nie lubi kosmetycznych gadżetów? W Delikatesach mydlanych znajdziecie ręcznie robione kule do kąpieli, mydełka, sole musujące itd.
5. Na Grand Bazarze zobaczyłam także świetne klipsy do butów . Każda, nawet najzwyczajniejsza para stanie się wyjątkowa:) Do kupienia na
How do I look, a ceny zaczynają się już od
21 zł. 🙂

1. W świecie garniturowców trend wzorzystych i kolorowych skarpetek bardzo przypadł mi do gustu. Takie skarpetki to z pewnością świetny pomysł na prezent! Mnie szczególnie podobają się te z Pałacem Kultury!:D Do kupienia na
KABAK.com w cenie
25 zł za parę, jednak przy zakupie 3 par obowiązuje promocja i za wszystkie zapłacicie
60 zł:)
2. Muszka w ciekawym kolorze potrafi ożywić każdą nawet najnudniejszą garniturową stylizację. Na Dante bow tie znajdziecie mnóstwo ciekawych wzorów i kolorów. Dodatkowo możecie kupić komplet: muszka dla Taty i Syna. 🙂 Ponadto istnieje możliwość wykonania spersonalizowanej muszki w tej samej cenie! Musicie jedynie podesłać własną grafikę w odpowiednim rozmiarze:) Ceny muszek zaczynają się od 40 zł.
3. Warto zastanowić się także nad podarowaniem książki np. z listy bestsellerów Empika. Dałam tu tylko przykładowe propozycje, ale to Wy najlepiej wiecie co czytają Wasi bliscy:) Ceny zaczynają się już od 20 zł.
4. Podobnie jak w przypadku kobiet, kubek z ciekawym napisem to zawsze strzał w dziesiątke:) Cena to
29,99zł. Linki:
TU,
TU i
TU
5. Ostatnia pozycja będzie świetnym prezentem dla tzw. korpoludków (oczywiście mam na myśli tych, którzy mają do siebie dystans i mogą pochwalić się dużym poczuciem humoru) 🙂 Najtaniej grę można dostać za
40 zł TUTAJ
Pozdrawiam Was ciepło i mam nadzieję, że dzisiaj w nocy św. Mikołaj Was odwiedzi:)